Jak dziś planuje się szpitalne inwestycje? - Strona 4 z 5 - dlaszpitali.pl dlaszpitali.plJak dziś planuje się szpitalne inwestycje? - Strona 4 z 5 - dlaszpitali.pl

Wyszukaj w serwisie

Reklama

Między technologią a organizacją – jak dziś planuje się szpitalne inwestycje

Infrastruktura szpitalna i zaawansowane rozwiązania technologiczne w ochronie zdrowia – koncepcja, koordynacja i finansowanie

Podczas XII Kongresu Nowoczesny Pion Techniczny eksperci z rynkowych instytucji oraz liderzy zarządzania dyskutowali o strategicznych kierunkach rozwoju szpitali. Zgodnie podkreślali oni, że dzisiejsze inwestycje w ochronie zdrowia całkowicie redefiniują dotychczasowe pojęcia remontów i zakupów aparaturowych. Sukces nowoczesnej placówki zależy bowiem od stworzenia elastycznej, bezpiecznej cyfrowo infrastruktury oraz wdrożenia dojrzałych systemów zarządzania kapitałem ludzkim, który ostatecznie decyduje o powodzeniu każdej technologicznej transformacji.

Poniżej przedstawiamy kluczowe wnioski z debaty eksperckiej, w której paneliści wskazali kierunki rozwoju dla szpitalnictwa przyszłości.

Marcin Robaczewski, dyrektor ds. administracyjno-technicznych, Wojewódzki Szpital Zespolony w Toruniu

Współczesna modernizacja wielospecjalistycznego szpitala to skomplikowane przedsięwzięcie technologiczne i logistyczne, które wymaga doskonałego planowania oraz wychodzenia naprzód wyzwaniom przyszłości. Dyrektor Robaczewski stanowczo odrzucił archaiczne postrzeganie remontów placówek medycznych jako zwykłego odświeżania wnętrz.

– Dzisiejsza modernizacja szpitala to niezwykle złożony proces. Nie mówimy już tylko o malowaniu ścian czy wymianie okien, ale o głębokiej wymianie przestarzałej infrastruktury technicznej oraz budowaniu systemów, które skutecznie uodpornią szpital na cyberataki – podkreślił szef pionu technicznego toruńskiego szpitala.

Wskazał on również na ogromną trudność, jaką dla zarządzających stanowi prowadzenie szeroko zakrojonych prac w obiektach, które muszą nieprzerwanie nieść pomoc pacjentom. Skoordynowanie dostaw nowoczesnego sprzętu i prac budowlanych wymaga ogromnej precyzji, zwłaszcza przy sztywnych terminach rozliczania dotacji.

– Prawdziwym wyzwaniem jest sytuacja, gdy cała inwestycja realizowana jest w istniejących, wciąż funkcjonujących budynkach, co przecież dotyczy większości szpitali. Musimy wówczas perfekcyjnie zgrać wszystkie etapy w czasie, ponieważ proces leczenia pacjentów nie może zostać w żaden sposób zakłócony – zwrócił uwagę dyrektor.

W kontekście planowania strategicznego prelegent postuluje konieczność drobiazgowego przewidywania przyszłych ścieżek rozwoju – w tym rewolucji cyfrowej oraz wykorzystania sztucznej inteligencji – już na samym początku drogi inwestycyjnej. Ostrzegł, że zaniedbania na tym etapie mogą w przyszłości zablokować rozwój placówki lub narazić ją na gigantyczne wydatki.

– Błędy w planowaniu skutkują niewspółmiernie wysokimi kosztami, które trzeba ponieść, aby wdrożyć rozwiązania, jakich nie udało się nam wcześniej przewidzieć – podsumował Robaczewski.

Iwona Zareda, technolog medyczny

Projektowanie nowoczesnego szpitala wymaga dziś nie tylko znajomości aktualnych przepisów, ale przede wszystkim umiejętności przewidywania trendów, które zmieniają się w zawrotnym tempie.

– Kluczem do sukcesu jest optymalny wybór poparty fundamentalnym pytaniem: w jaki sposób dana technologia usprawni pracę lekarzy, jak wpłynie na jakość opieki i czy ta inwestycja po prostu się zwróci. Nie chodzi przecież o bezrefleksyjne kupowanie rynkowych nowości – zaznaczyła Iwona Zareda.

Z tego powodu ekspertka postuluje, aby każda nowa technologia medyczna była poddawana rzetelnej analizie finansowej i organizacyjnej, zanim zapadnie decyzja o wielomilionowych wydatkach.

Doświadczenia z ostatnich lat, w tym pandemia COVID-19, wyraźnie pokazały, że w architekturze medycznej kluczowa staje się modułowość oraz elastyczność przestrzeni. Prelegentka wskazała na głęboką ewolucję w tym obszarze.

– Współczesne projektowanie wymaga wybiegania myślą daleko w przyszłość. Konstruujemy obiekty z zapasem przestrzennym, planując znacznie większą infrastrukturę – od zaawansowanych sieci teleinformatycznych po odpowiednie parametry obciążenia stropów – podkreślała Zareda.

Nowo powstające placówki muszą zatem bezwzględnie uwzględniać specyficzne i wysokie wymagania nowoczesnej robotyki, telemedycyny czy rezonansów najnowszej generacji.

W procesie inwestycyjnym, zwłaszcza przy projektach długoterminowych, naturalnym zjawiskiem staje się konieczność modyfikowania założeń sprzętowych jeszcze przed oficjalnym otwarciem obiektu. Dynamiczny postęp sprawia, że urządzenia wybrane na etapie koncepcji po kilku latach mają już swoje nowocześniejsze odpowiedniki. Iwona Zareda odniosła się przy tym do kwestii cyfryzacji, podkreślając wagę profesjonalnego przygotowania personelu.

– Wdrożenie sztucznej inteligencji ma głęboki sens tylko wtedy, gdy technologia współdziała z odpowiednio wyszkolonym człowiekiem. AI nie zastąpi personelu, ono musi stać się jego zaawansowanym narzędziem – mówiła.

Implementacja systemów robotycznych i AI nie może więc odbywać się w oderwaniu od czynnika ludzkiego, co rodzi potrzebę tworzenia dedykowanych przestrzeni szkoleniowych i centrów symulacji w nowoczesnych szpitalach.

Beata Buchelt, Katedra Zarządzania Kapitałem Ludzkim, Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie

Transformacja technologiczna w medycynie nie uda się bez jednoczesnej ewolucji w podejściu do kapitału ludzkiego. Choć szpitale publiczne posiadają działy kadr, ekspertka zdiagnozowała w nich poważną lukę, jaką jest brak profesjonalnych procesów HR odpowiedzialnych za budowanie lojalności czy retencję pracowników.

– Nadszedł już najwyższy czas, aby zacząć wdrażać w placówkach medycznych dojrzałe systemy zarządzania, takie jak chociażby bieżąca ocena pracowników czy kultura udzielania informacji zwrotnej – stwierdziła Beata Buchelt.

Kluczem do przyszłości sektora medycznego staje się rozwijanie kompetencji pozaspecjalistycznych, w tym umiejętności pracy zespołowej oraz nowoczesnego przywództwa. Prelegentka zwróciła uwagę na problematykę tzw. menedżerów hybrydowych, czyli wybitnych lekarzy, którzy awansowali na stanowiska kierownicze, ale nie otrzymali żadnego wsparcia zarządczego.

– Samo bycie wybitnym specjalistą w danej dziedzinie medycyny nie oznacza automatycznie posiadania talentu menedżerskiego. Awansujemy ludzi na funkcje kierownicze z chęci ich zatrzymania w organizacji, ale pozostawiamy ich bez niezbędnego wsparcia kompetencyjnego – oceniła ekspertka.

W dobie dynamicznych zmian i naturalnych obaw pracowników przed nowymi technologiami strategiczną inwestycją staje się budowa spójnego systemu zarządzania opartego na jasnej komunikacji. Każda organizacja ma inną kulturę oraz strukturę, dlatego systemy te muszą być szyte na miarę i motywować ludzi do ciągłego rozwoju. W podsumowaniu swojej wypowiedzi prof. Buchelt odwołała się do psychologii organizacji.

– Zarządzanie ludźmi opiera się na teorii sygnałów. Jeśli jako placówka nie dysponujemy profesjonalnymi narzędziami HR, nie wysyłamy pracownikom jasnego komunikatu, jakie cele i wartości są dla nas strategicznie ważne – zakończyła.

Komentarze

Reklama

Strefa wiedzy

771 praktycznych artykułów - 324 ekspertów - 16 kategorii tematycznych

Reklama
Reklama
Poznaj nasze serwisy