XII Kongres Nowoczesny Pion Techniczny
W Toruniu spotkali się eksperci odpowiedzialni za rozwój infrastruktury medycznej, aparaturę, technologie i zarządzanie placówkami ochrony zdrowia, by rozmawiać o przyszłości polskiego szpitalnictwa. W centrum uwagi znalazły się m.in. inwestycje infrastrukturalne, sztuczna inteligencja w diagnostyce, cyberbezpieczeństwo oraz rozwiązania wspierające bezpieczeństwo pacjentów i efektywne funkcjonowanie szpitali.
XII Kongres Nowoczesny Pion Techniczny odbył się w Toruniu 14 i 15 maja 2026 r. Wzięły w nim udział osoby mające wpływ na szpitalne inwestycje w Polsce: architekci, technolodzy medyczni, przedstawiciele działów aparatury medycznej oraz kadra zarządzająca jednostkami ochrony zdrowia. Uczestnicy mieli okazję poznać rozwiązania organizacyjno-funkcjonalne wspierające nowoczesne szpitalnictwo, dowiedzieć się, jak efektywnie planować inwestycje i konsolidacje placówek, a także jak dbać o bezpieczeństwo szpitala, personelu i pacjentów. Sporo uwagi poświęcono nowoczesnym technologiom, w tym sztucznej inteligencji, obrazowaniu medycznemu czy cyberbezpieczeństwu. Wydarzenie było także okazją do nawiązania wartościowych kontaktów, wymiany doświadczeń – również w ramach panelu eksperckiego – i podzielenia się dobrymi praktykami w zakresie rozwiązań projektowych, infrastrukturalnych i aparaturowych. Doskonałą do tego okazją była wizyta w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym im. Ludwika Rydygiera w Toruniu.
Konferencję, tradycyjnie już, rozpoczęli Paulina Prencel, redaktorka zarządzająca dlaSzpitali.pl i „Ogólnopolskiego Przeglądu Medycznego”, oraz Marek Piotrowski, kierownik Działu Aparatury Medycznej Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie, redaktor naczelny OPM.
Jak optymalnie planować inwestycje w ochronie zdrowia?

Agnieszka Sopel, inżynier kliniczny, podczas prelekcji „Klinika mówi »potrzebujemy«, przetarg mówi »najtaniej«, EPS powie »sprawdzam«” skupiła się na problemie braku wiarygodnych i aktualnych danych o zasobach ochrony zdrowia w Polsce. Prelegentka podkreśliła, że w wielu szpitalach informacje dotyczące dostępności łóżek, aparatury medycznej czy personelu są nadal rozproszone pomiędzy różnymi działami, a komunikacja odbywa się telefonicznie, mailowo lub za pomocą arkuszy Excel. Jak zaznaczyła, w sytuacjach zagrożenia życia prowadzi to do opóźnień i błędów decyzyjnych.
Agnieszka Sopel omówiła przykład pacjenta z podejrzeniem udaru, który trafia do szpitala z niesprawnym tomografem, ponieważ informacja o awarii nie została wcześniej przekazana do systemu ratownictwa. Prelegentka wyjaśniła, że pandemia COVID-19 obnażyła słabości obecnego modelu raportowania i pokazała, jak duże znaczenie mają dane dostępne w czasie rzeczywistym. Zwróciła uwagę na przeciążenie personelu wynikające z wielokrotnego ręcznego raportowania tych samych informacji do różnych systemów.
Kluczowym elementem wystąpienia było przedstawienie systemu EPS − Ewidencji Potencjału Świadczeniodawcy. Sopel wyjaśniła, że jest to nowy system teleinformatyczny Ministerstwa Zdrowia realizowany we współpracy z Centrum e-Zdrowia, którego celem jest stworzenie centralnego rejestru zasobów ochrony zdrowia. Prelegentka zaznaczyła, że EPS będzie gromadził dane dotyczące m.in. łóżek szpitalnych, personelu medycznego, aparatury diagnostycznej, infrastruktury technicznej, gazów medycznych oraz zapasów krwi. Szczególną uwagę poświęciła automatycznej wymianie danych pomiędzy systemami HIS a EPS poprzez interfejs API, dzięki czemu informacje mają być aktualizowane nawet co 30 minut.
Prelegentka podkreśliła również znaczenie EPS dla zarządzania kryzysowego. Jak wyjaśniła, system umożliwi dyspozytorom medycznym oraz zespołom ratownictwa szybkie sprawdzenie, gdzie znajduje się wolne łóżko, sprawny tomograf czy dostępny specjalista. Sopel zaznaczyła, że dane będą udostępniane odpowiednim instytucjom, takim jak NFZ, GIS czy AOTMiT, jednak szczegółowe informacje pozostaną chronione.
W dalszej części wystąpienia Agnieszka Sopel skupiła się na konsekwencjach wdrożenia EPS dla działów aparatury medycznej. Wyjaśniła, że każdy kluczowy wyrób medyczny będzie musiał posiadać swój „cyfrowy cień” w systemie, a informacje o awariach czy przeglądach technicznych będą raportowane automatycznie. Prelegentka podkreśliła, że działy aparatury przestaną pełnić wyłącznie funkcję techniczną, stając się dostawcą strategicznych danych dla całego systemu ochrony zdrowia.
Sopel omówiła również nowe obowiązki związane z rejestracją urządzeń, raportowaniem awarii oraz integracją systemów zarządzania sprzętem z HIS i EPS. Zaznaczyła, że jakość danych stanie się kluczowa, ponieważ błędne informacje mogą bezpośrednio wpływać na bezpieczeństwo pacjentów oraz decyzje administracyjne.
Na zakończenie prelegentka podkreśliła, że EPS nie jest jedynie kolejnym systemem IT, ale narzędziem, które zmieni sposób zarządzania zasobami medycznymi w Polsce. Zaznaczyła, że dzięki centralizacji i automatyzacji danych możliwe będzie podejmowanie lepszych decyzji inwestycyjnych, sprawniejsze zarządzanie kryzysowe oraz skuteczniejsza koordynacja ratownictwa medycznego.
Jak sztuczna inteligencja zmieniła obrazowanie medyczne

Łukasz Pruszyński, zastępca kierownika Zakładu Diagnostyki Obrazowej z Pracownią PET-CT i kierownik Zespołu Elektroradiologów Radomskiego Centrum Onkologii, podczas swojej prelekcji skupił się na praktycznym wykorzystaniu algorytmów sztucznej inteligencji w diagnostyce obrazowej oraz wpływie nowych technologii na komfort pacjentów, organizację pracy i jakość diagnostyki. Prelegent podkreślił, że choć AI nie zastąpi lekarza, to lekarz korzystający z AI będzie miał znaczącą przewagę nad tymi, którzy z takich narzędzi nie korzystają. Jak zaznaczył, sztuczna inteligencja powinna być traktowana jako partner wspierający specjalistów, a nie zagrożenie dla ich pracy.
Pruszyński wyjaśnił, że pierwszym przełomowym krokiem było wdrożenie w 2022 r. algorytmów głębokiego uczenia AIR Recon DL w rezonansie magnetycznym. Jak omówił, rozwiązanie to pozwoliło skrócić czas badań, poprawić jakość obrazów oraz ograniczyć problemy pacjentów związane z klaustrofobią, hałasem i koniecznością długiego pozostawania w bezruchu. Prelegent zaznaczył, że dzięki wykorzystaniu AI łączny czas wykonywania procedur został skrócony z 36 do 26 godzin, co przełożyło się na znaczną poprawę organizacji pracy pracowni diagnostycznej. Podkreślił również, że z perspektywy fizjologii mózgu czas badania ma ogromne znaczenie, ponieważ po ok. 15 minutach stresu organizm przechodzi w tryb „walcz lub uciekaj”.
Kolejną część wystąpienia prelegent poświęcił wdrożeniu w 2023 r. systemu SubtlePET w pozytonowej tomografii emisyjnej. Pruszyński wyjaśnił, że dzięki AI możliwe stało się zmniejszenie dawki podawanego izotopu nawet o ok. 40% oraz skrócenie czasu badania z 20 do 10 minut. Jak zaznaczył, algorytmy pozwoliły zmodernizować jedenastoletni aparat PET bez konieczności wymiany sprzętu. Prelegent podkreślił, że po wdrożeniu AI obrazy diagnostyczne zostały pozbawione szumów, a jednocześnie możliwe stało się wykonywanie większej liczby badań przy mniejszym zużyciu izotopu. Wskazał, że rozwiązanie przyniosło korzyści zarówno pacjentom, dzięki mniejszemu narażeniu na promieniowanie jonizujące, jak i placówce, poprzez poprawę efektywności pracy.
W dalszej części wystąpienia Łukasz Pruszyński omówił zastosowanie AI w mammografii. Prelegent wyjaśnił, że w 2024 r. Radomskie Centrum Onkologii wdrożyło system iCad Profound wykorzystujący algorytmy głębokiego uczenia do analizy badań mammograficznych. Posługując się metaforą „cyfrowego Sherlocka Holmesa”, zaznaczył, że AI pomaga wychwytywać zmiany, które mogłyby zostać przeoczone przez człowieka z powodu zjawiska „ślepoty z nieuwagi”. Pruszyński podkreślił, że system umożliwia scoring pacjentów oraz wskazywanie podejrzanych lokalizacji wymagających dokładniejszej analizy lekarza.
Prelegent omówił również wpływ AI na organizację pracy w mammografii. Jak wyjaśnił, system pozwala w pierwszej kolejności analizować badania z wysokim scoringiem ryzyka, co przyspiesza diagnostykę pacjentek wymagających pilnej interwencji. Zaznaczył, że wdrożenie AI poprawiło przepływ pracy, skróciło czas oczekiwania na wyniki i umożliwiło szybsze kierowanie uwagi na osoby rzeczywiście chore.
Podsumowując wystąpienie, Łukasz Pruszyński podkreślił, że wdrażanie sztucznej inteligencji w medycynie naturalnie budzi obawy, jednak doświadczenia Radomskiego Centrum Onkologii pokazują, że technologia może skutecznie wspierać lekarzy, a nie ich zastępować. Jak zaznaczył, dzięki AI specjaliści zyskują więcej czasu dla pacjentów i mogą skupić się nie tylko na analizie obrazów, ale również na bezpośrednim kontakcie z chorym. Prelegent zakończył wystąpienie stwierdzeniem, że najważniejsze jest to, iż pacjent otrzymuje szybszą, dokładniejszą i bardziej komfortową diagnostykę.
Due diligence infrastrukturalne przed konsolidacją szpitali

Piotr Springer, zastępca dyrektora Instytutu Architektury i Ochrony Dziedzictwa na Wydziale Architektury Politechniki Poznańskiej, wygłosił prelekcję poświęconą znaczeniu rzetelnej analizy infrastruktury przed procesami łączenia podmiotów leczniczych. Prelegent podkreślił, że due diligence infrastrukturalne nie jest zwykłym audytem technicznym, lecz uporządkowanym procesem oceny dokumentacji, stanu technicznego, ryzyk funkcjonalnych, prawnych i operacyjnych infrastruktury szpitalnej przed podjęciem decyzji o konsolidacji lub inwestycji.
Springer wyjaśnił, że celem procesu jest odpowiedź na kluczowe pytania: co faktycznie przejmuje nowy podmiot, jakie ryzyka i zobowiązania zostaną odziedziczone oraz jakie nakłady będą konieczne, aby doprowadzić infrastrukturę do wymaganego standardu. Zaznaczył, że w praktyce problemem często okazuje się nie tylko zły stan techniczny budynków, ale również brak wiedzy o ich rzeczywistym stanie i historii eksploatacyjnej.
Prelegent omówił kolejne etapy due diligence infrastrukturalnego – od ustalenia celu badania i zakresu analizy, przez tworzenie tzw. data roomu, analizę dokumentów, wizję lokalną i warsztaty z personelem, aż po identyfikację ryzyk, ich wycenę oraz przygotowanie raportu końcowego. Springer podkreślił, że w przypadku szpitali szczególnie istotne jest porównanie dokumentacji ze stanem faktycznym, ponieważ układ pomieszczeń, funkcje oddziałów czy rozwiązania organizacyjne często odbiegają od zapisów projektowych i administracyjnych.
Dużą część wystąpienia prelegent poświęcił znaczeniu dokumentacji technicznej i inwentaryzacji architektoniczno-budowlanej. Zwrócił uwagę, że dokładna inwentaryzacja może być kosztowna, ale stanowi klucz do świadomego zarządzania rozwojem infrastruktury i może stać się podstawą działań badawczo-rozwojowych. Springer omówił również proces mapowania funkcji i komunikacji w szpitalu, wskazując, jak ważna jest analiza przepływu pacjentów, personelu, materiałów czystych i brudnych oraz logistyki wewnętrznej.
Springer zaznaczył, że wizja lokalna nie może ograniczać się wyłącznie do oględzin budynku. Powinna być konfrontacją dokumentacji z rzeczywistym funkcjonowaniem szpitala, prowadzoną wspólnie z personelem technicznym, medycznym i logistycznym. Prelegent skupił się na problemach organizacyjnych, które przez lata stają się „tymczasowymi rozwiązaniami funkcjonującymi na stałe”, a także na ryzykach wynikających z niewłaściwych powiązań funkcjonalnych, takich jak krzyżowanie się dróg czystych i brudnych czy niewydolność komunikacji wewnętrznej.
Prelegent przedstawił także przykłady eskalacji zagrożeń wynikających z zaniedbań infrastrukturalnych. Wskazał m.in., że niesprawny system zasilania awaryjnego może doprowadzić do chaosu organizacyjnego, przeciążenia personelu oraz konieczności transportu pacjentów do innych placówek. Springer podkreślił, że infrastruktura stanowi pierwszą linię obrony szpitala przed zagrożeniami i ma bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo pacjentów oraz ciągłość działania placówki.
Istotnym elementem prelekcji było również omówienie metod klasyfikacji ryzyk. Springer wyjaśnił, że analiza powinna uwzględniać zarówno prawdopodobieństwo wystąpienia zagrożeń, jak i ich potencjalne skutki finansowe oraz organizacyjne. Zaznaczył, że końcowym efektem due diligence nie powinno być jedynie wskazanie usterek, lecz przygotowanie realnego planu działań: określenie kosztów, harmonogramu, priorytetów oraz warunków bezpiecznej konsolidacji.
Przepisy prawa warunkujące dopuszczenie aparatury medycznej stosującej promieniowanie jonizujące do użytkowania

Barbara Sobiecka, pełnomocnik dyrektora ds. bezpiecznego stosowania promieniowania jonizującego Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie, skupiła się na omówieniu najważniejszych regulacji prawnych dotyczących funkcjonowania pracowni rentgenowskich oraz zasad bezpiecznego stosowania aparatów wykorzystujących promieniowanie jonizujące. Prelegentka podkreśliła, że prawidłowe przygotowanie pracowni i spełnienie wymogów formalnych są kluczowe zarówno dla bezpieczeństwa pacjentów i personelu, jak i dla legalnego prowadzenia działalności medycznej.
Wyjaśniła, że podstawowym aktem regulującym kwestie ochrony radiologicznej w Polsce jest ustawa Prawo atomowe z 29 listopada 2000 r. Jak zaznaczyła, przepisy ustawy określają zasady ochrony osób przed zagrożeniami wynikającymi ze stosowania promieniowania jonizującego w celach medycznych, natomiast szczegółowe wymagania zostały doprecyzowane w licznych rozporządzeniach wykonawczych ministra zdrowia oraz Rady Ministrów.
Prelegentka omówiła najważniejsze akty prawne regulujące funkcjonowanie pracowni RTG, w tym rozporządzenia dotyczące bezpiecznej pracy z urządzeniami radiologicznymi, warunków bezpiecznego stosowania promieniowania jonizującego oraz minimalnych wymagań dla jednostek ochrony zdrowia wykonujących procedury radiologiczne. Sobiecka zaznaczyła, że przepisy określają zarówno wymagania techniczne dla aparatów, jak i standardy dotyczące pomieszczeń, ochrony radiologicznej czy kwalifikacji personelu.
W dalszej części wystąpienia szczegółowo omówiła wymagania dla pracowni i gabinetów rentgenowskich. Wyjaśniła, że konstrukcja ścian, stropów, okien i drzwi musi zapewniać odpowiednią ochronę przed promieniowaniem jonizującym. Podkreśliła również znaczenie limitów dawek promieniowania dla personelu oraz osób przebywających poza pracownią RTG. Jak zaznaczyła, przepisy precyzyjnie określają dopuszczalne poziomy narażenia – zarówno dla pracowników gabinetu rentgenowskiego, jak i osób z ogółu ludności.
Barbara Sobiecka skupiła się także na wymaganiach technicznych dotyczących pomieszczeń RTG. Omówiła minimalne wysokości i powierzchnie gabinetów przeznaczonych dla różnych typów aparatów, m.in. diagnostycznych, mammograficznych, stomatologicznych czy wykorzystywanych w radiologii zabiegowej. Prelegentka podkreśliła, że bardzo istotne jest również prawidłowe rozmieszczenie urządzeń, zapewnienie odpowiedniej wentylacji oraz utrzymanie łączności głosowej i wizualnej między personelem a pacjentem podczas badania.
Sobiecka zaznaczyła, że niezwykle ważnym elementem ochrony radiologicznej są osłony stosowane zarówno dla pacjentów, jak i personelu. Prelegentka omówiła wymagania dotyczące fartuchów ołowiowych, rękawic, kołnierzy ochronnych, gogli oraz osłon dla pacjentów. Podkreśliła także znaczenie odpowiedniego oznakowania pracowni rentgenowskich tablicami ostrzegawczymi informującymi o zagrożeniu promieniowaniem jonizującym.
W kolejnej części wystąpienia Barbara Sobiecka wyjaśniła procedury związane z uzyskiwaniem zezwoleń na uruchamianie i stosowanie aparatów rentgenowskich oraz medycznych pracowni RTG. Jak zaznaczyła, zgodnie z Prawem atomowym prowadzenie działalności związanej z narażeniem na promieniowanie jonizujące wymaga odpowiednich zezwoleń wydawanych przez właściwe organy administracyjne. Prelegentka omówiła kompetencje państwowego wojewódzkiego inspektora sanitarnego oraz Państwowej Agencji Atomistyki, wskazując różnice pomiędzy zakresem ich nadzoru.
Barbara Sobiecka podkreśliła również odpowiedzialność kierowników jednostek organizacyjnych za przestrzeganie przepisów. Jak wyjaśniła, brak wymaganych zezwoleń, zatrudnianie personelu bez odpowiednich kwalifikacji lub niedopełnienie obowiązków w zakresie ochrony radiologicznej może skutkować cofnięciem zezwoleń oraz nałożeniem wysokich kar administracyjnych.
Podsumowując prelekcję, Barbara Sobiecka podkreśliła, że bezpieczeństwo radiologiczne wymaga nie tylko nowoczesnej aparatury, ale przede wszystkim ścisłego przestrzegania obowiązujących przepisów prawa, odpowiedniej organizacji pracy oraz stałego nadzoru nad jakością i bezpieczeństwem wykonywanych procedur medycznych.
Rozwój infrastruktury, transformacja cyfrowa i zielone technologie w WSZ im. Ludwika Rydygiera w Toruniu

Marcin Robaczewski, zastępca dyrektora ds. administracyjno-technicznych Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego im. Ludwika Rydygiera w Toruniu, podczas swojej prelekcji skupił się na działaniach, które w ostatnich latach zmieniły bezpieczeństwo zdrowotne regionu. Prelegent omówił zarówno rozwój infrastruktury szpitalnej, jak i transformację cyfrową oraz wdrażanie rozwiązań prośrodowiskowych.
Prelegent podkreślił, że obecnie szpital należy do największych i najnowocześniejszych jednostek medycznych w Polsce północno-centralnej. Robaczewski omówił aktualną strukturę placówki, obejmującą 36 oddziałów, trzy kliniki oraz sześć oddziałów klinicznych. Zwrócił uwagę na stale rosnącą liczbę hospitalizacji, porad ambulatoryjnych i zabiegów operacyjnych, przy jednoczesnym skracaniu średniego czasu pobytu pacjentów.
Dużą część wystąpienia poświęcił inwestycjom realizowanym w latach 2016-2025, których łączna wartość wyniosła ok. 928 mln zł. Robaczewski wyjaśnił, że największym przedsięwzięciem była przebudowa i rozbudowa szpitala wraz z doposażeniem w nowoczesny sprzęt medyczny. Dzięki inwestycji powierzchnia obiektów zwiększyła się z ok. 20 tys. do ponad 70 tys. m².
Robaczewski omówił także projekty związane z cyfryzacją ochrony zdrowia. Podkreślił znaczenie budowy systemu elektronicznej dokumentacji medycznej oraz modernizacji środowiska informatycznego placówki. Jak zaznaczył, wdrażane rozwiązania obejmują integrację systemów IT, rozwój diagnostyki obrazowej PACS, digitalizację dokumentacji medycznej, zwiększenie poziomu cyberbezpieczeństwa oraz implementację narzędzi opartych na sztucznej inteligencji.
Prelegent skupił się również na kolejnych planowanych inwestycjach. Wśród nich wymienił modernizację oddziału kardiologii, rozwój leczenia psychiatrycznego dzieci i młodzieży oraz budowę zespołu poradni specjalistycznych. Istotnym elementem prezentacji były rozwiązania prośrodowiskowe wdrażane w szpitalu. Robaczewski wyjaśnił, że placówka wykorzystuje instalacje solarne, fotowoltaikę, system odzysku wody deszczowej, dachy zielone, pompy ciepła oraz zaawansowane systemy zarządzania budynkiem BMS. Prelegent zaznaczył, że technologie te pozwalają ograniczać koszty funkcjonowania szpitala oraz zmniejszać jego wpływ na środowisko. Szczególną uwagę zwrócił na system retencji i ponownego wykorzystania deszczówki oraz energooszczędne oświetlenie LED.
Robaczewski podkreślił również rozwój działalności medycznej szpitala. Omówił uruchomienie nowego budynku głównego z centralnym blokiem operacyjnym i lądowiskiem dla śmigłowców, rozwój centrum endoskopii przewodu pokarmowego, nowoczesnego zakładu patomorfologii klinicznej oraz centrum zdrowia psychicznego. Wskazał także na rozwój nowoczesnych terapii, w tym zabiegów robotycznych z wykorzystaniem systemu da Vinci, terapii wewnątrzmacicznych oraz małoinwazyjnych procedur ginekologicznych.
Na zakończenie prelegent zaznaczył, że Wojewódzki Szpital Zespolony w Toruniu pełni dziś rolę ważnego ośrodka klinicznego, naukowo-badawczego i referencyjnego w regionie. Podkreślił, że konsekwentnie realizowane inwestycje infrastrukturalne, cyfrowe i ekologiczne mają bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo zdrowotne mieszkańców województwa kujawsko-pomorskiego oraz jakość świadczonych usług medycznych.
Zwieńczeniem XII Kongresu Nowoczesny Pion Techniczny była wizyta studyjna w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym im. Ludwika Rydygiera w Toruniu. Dzięki uprzejmości dyrekcji i personelu uczestnicy Kongresu zobaczyli m.in. nowoczesny zakład diagnostyki obrazowej, serwerownię, lądowisko dla helikopterów oraz szpitalną pocztę pneumatyczną.

Nowoczesne rozwiązania dla szpitali
Wśród prelegentów XII Kongresu Nowoczesny Pion Techniczny znaleźli się również reprezentanci firm oferujących różnego rodzaju rozwiązania dla rynku medycznego, zarówno projektowe, infrastrukturalne, jak i w zakresie nowoczesnej aparatury diagnostyczno-terapeutycznej oraz wyposażenia przeznaczonego dla obiektów medycznych. Uczestnicy mogli wysłuchać prelekcji przygotowanych przez: Zbigniewa Bąka, dyrektora ds. produktu w firmie Climatic, Krzysztofa Radzymińskiego-Woźniaka, eksperta ds. cyberbezpieczeństwa w PFMS, Dariusza Mastalerza, key account managera w JMP Medical, Artura Żytnikowskiego, dyrektora handlowego w TMS Medical, Piotra Jasińskiego, divisional sales managera w Media-Med, Damiana Niemca, healthcare managera w Dormakaba, Elżbiety Kasińskiej, dyrektorki ds. kluczowych klientów i Łukasza Kotalli, customer success managera w Koma Nord, Piotra Kozy, dyrektora ds. serwisu technicznego i Konrada Wójcika, product managera w Aesculap Chifa, Andrzeja Piątkowskiego, kierownika ds. sprzedaży technologii medycznej i sprzętu w Informer Med, Damiana Czyczyro, dyrektora ds. instalacji gazów medycznych w Inmed, a także Tomasza Żubera, prezesa Muenchener Medizin Mechanik Polska.
Przy stoiskach partnerów istniała możliwość bezpośrednich rozmów z reprezentantami firm i zapoznania się szczegółowo z proponowanymi przez wystawców rozwiązaniami. W gronie partnerów znaleźli się: Achem, Alvo, Baxter, B.Braun, BD, Belimo, C&C, Climatic, Dormakaba, Dräger, Ecophon, Extreme Networks, Getinge, Geze, Informer Med, Inmed, JMP Medical, Klaromed, Koma Nord, Media-Med, MMM, PFMS, Philips, ProfiTube, Saint-Gobain, Schima, Technika dla Zdrowia, Techstep, Thermod, Timko, TMS Medical, TZMO oraz Vernity.
Infrastruktura szpitalna i zaawansowane rozwiązania technologiczne w ochronie zdrowia – koncepcja, koordynacja i finansowanie

Podczas XII Kongresu Nowoczesny Pion Techniczny eksperci z rynkowych instytucji oraz liderzy zarządzania dyskutowali o strategicznych kierunkach rozwoju szpitali. Zgodnie podkreślali oni, że dzisiejsze inwestycje w ochronie zdrowia całkowicie redefiniują dotychczasowe pojęcia remontów i zakupów aparaturowych. Sukces nowoczesnej placówki zależy bowiem od stworzenia elastycznej, bezpiecznej cyfrowo infrastruktury oraz wdrożenia dojrzałych systemów zarządzania kapitałem ludzkim, który ostatecznie decyduje o powodzeniu każdej technologicznej transformacji.
Poniżej przedstawiamy kluczowe wnioski z debaty eksperckiej, w której paneliści wskazali kierunki rozwoju dla szpitalnictwa przyszłości.

Marcin Robaczewski, dyrektor ds. administracyjno-technicznych, Wojewódzki Szpital Zespolony w Toruniu
Współczesna modernizacja wielospecjalistycznego szpitala to skomplikowane przedsięwzięcie technologiczne i logistyczne, które wymaga doskonałego planowania oraz wychodzenia naprzód wyzwaniom przyszłości. Dyrektor Robaczewski stanowczo odrzucił archaiczne postrzeganie remontów placówek medycznych jako zwykłego odświeżania wnętrz.
– Dzisiejsza modernizacja szpitala to niezwykle złożony proces. Nie mówimy już tylko o malowaniu ścian czy wymianie okien, ale o głębokiej wymianie przestarzałej infrastruktury technicznej oraz budowaniu systemów, które skutecznie uodpornią szpital na cyberataki – podkreślił szef pionu technicznego toruńskiego szpitala.
Wskazał on również na ogromną trudność, jaką dla zarządzających stanowi prowadzenie szeroko zakrojonych prac w obiektach, które muszą nieprzerwanie nieść pomoc pacjentom. Skoordynowanie dostaw nowoczesnego sprzętu i prac budowlanych wymaga ogromnej precyzji, zwłaszcza przy sztywnych terminach rozliczania dotacji.
– Prawdziwym wyzwaniem jest sytuacja, gdy cała inwestycja realizowana jest w istniejących, wciąż funkcjonujących budynkach, co przecież dotyczy większości szpitali. Musimy wówczas perfekcyjnie zgrać wszystkie etapy w czasie, ponieważ proces leczenia pacjentów nie może zostać w żaden sposób zakłócony – zwrócił uwagę dyrektor.
W kontekście planowania strategicznego prelegent postuluje konieczność drobiazgowego przewidywania przyszłych ścieżek rozwoju – w tym rewolucji cyfrowej oraz wykorzystania sztucznej inteligencji – już na samym początku drogi inwestycyjnej. Ostrzegł, że zaniedbania na tym etapie mogą w przyszłości zablokować rozwój placówki lub narazić ją na gigantyczne wydatki.
– Błędy w planowaniu skutkują niewspółmiernie wysokimi kosztami, które trzeba ponieść, aby wdrożyć rozwiązania, jakich nie udało się nam wcześniej przewidzieć – podsumował Robaczewski.

Iwona Zareda, technolog medyczny
Projektowanie nowoczesnego szpitala wymaga dziś nie tylko znajomości aktualnych przepisów, ale przede wszystkim umiejętności przewidywania trendów, które zmieniają się w zawrotnym tempie.
– Kluczem do sukcesu jest optymalny wybór poparty fundamentalnym pytaniem: w jaki sposób dana technologia usprawni pracę lekarzy, jak wpłynie na jakość opieki i czy ta inwestycja po prostu się zwróci. Nie chodzi przecież o bezrefleksyjne kupowanie rynkowych nowości – zaznaczyła Iwona Zareda.
Z tego powodu ekspertka postuluje, aby każda nowa technologia medyczna była poddawana rzetelnej analizie finansowej i organizacyjnej, zanim zapadnie decyzja o wielomilionowych wydatkach.
Doświadczenia z ostatnich lat, w tym pandemia COVID-19, wyraźnie pokazały, że w architekturze medycznej kluczowa staje się modułowość oraz elastyczność przestrzeni. Prelegentka wskazała na głęboką ewolucję w tym obszarze.
– Współczesne projektowanie wymaga wybiegania myślą daleko w przyszłość. Konstruujemy obiekty z zapasem przestrzennym, planując znacznie większą infrastrukturę – od zaawansowanych sieci teleinformatycznych po odpowiednie parametry obciążenia stropów – podkreślała Zareda.
Nowo powstające placówki muszą zatem bezwzględnie uwzględniać specyficzne i wysokie wymagania nowoczesnej robotyki, telemedycyny czy rezonansów najnowszej generacji.
W procesie inwestycyjnym, zwłaszcza przy projektach długoterminowych, naturalnym zjawiskiem staje się konieczność modyfikowania założeń sprzętowych jeszcze przed oficjalnym otwarciem obiektu. Dynamiczny postęp sprawia, że urządzenia wybrane na etapie koncepcji po kilku latach mają już swoje nowocześniejsze odpowiedniki. Iwona Zareda odniosła się przy tym do kwestii cyfryzacji, podkreślając wagę profesjonalnego przygotowania personelu.
– Wdrożenie sztucznej inteligencji ma głęboki sens tylko wtedy, gdy technologia współdziała z odpowiednio wyszkolonym człowiekiem. AI nie zastąpi personelu, ono musi stać się jego zaawansowanym narzędziem – mówiła.
Implementacja systemów robotycznych i AI nie może więc odbywać się w oderwaniu od czynnika ludzkiego, co rodzi potrzebę tworzenia dedykowanych przestrzeni szkoleniowych i centrów symulacji w nowoczesnych szpitalach.

Beata Buchelt, Katedra Zarządzania Kapitałem Ludzkim, Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie
Transformacja technologiczna w medycynie nie uda się bez jednoczesnej ewolucji w podejściu do kapitału ludzkiego. Choć szpitale publiczne posiadają działy kadr, ekspertka zdiagnozowała w nich poważną lukę, jaką jest brak profesjonalnych procesów HR odpowiedzialnych za budowanie lojalności czy retencję pracowników.
– Nadszedł już najwyższy czas, aby zacząć wdrażać w placówkach medycznych dojrzałe systemy zarządzania, takie jak chociażby bieżąca ocena pracowników czy kultura udzielania informacji zwrotnej – stwierdziła Beata Buchelt.
Kluczem do przyszłości sektora medycznego staje się rozwijanie kompetencji pozaspecjalistycznych, w tym umiejętności pracy zespołowej oraz nowoczesnego przywództwa. Prelegentka zwróciła uwagę na problematykę tzw. menedżerów hybrydowych, czyli wybitnych lekarzy, którzy awansowali na stanowiska kierownicze, ale nie otrzymali żadnego wsparcia zarządczego.
– Samo bycie wybitnym specjalistą w danej dziedzinie medycyny nie oznacza automatycznie posiadania talentu menedżerskiego. Awansujemy ludzi na funkcje kierownicze z chęci ich zatrzymania w organizacji, ale pozostawiamy ich bez niezbędnego wsparcia kompetencyjnego – oceniła ekspertka.
W dobie dynamicznych zmian i naturalnych obaw pracowników przed nowymi technologiami strategiczną inwestycją staje się budowa spójnego systemu zarządzania opartego na jasnej komunikacji. Każda organizacja ma inną kulturę oraz strukturę, dlatego systemy te muszą być szyte na miarę i motywować ludzi do ciągłego rozwoju. W podsumowaniu swojej wypowiedzi prof. Buchelt odwołała się do psychologii organizacji.
– Zarządzanie ludźmi opiera się na teorii sygnałów. Jeśli jako placówka nie dysponujemy profesjonalnymi narzędziami HR, nie wysyłamy pracownikom jasnego komunikatu, jakie cele i wartości są dla nas strategicznie ważne – zakończyła.

Dariusz Rajczyk, prezes zarządu głównego Stowarzyszenia Menedżerów Opieki Zdrowotnej
Zarządzanie procesem inwestycyjnym w ochronie zdrowia wymaga dziś szczególnych kompetencji, ponieważ tempo zmian technologicznych i organizacyjnych stale rośnie. W czasach, które charakteryzują się dużą niepewnością, kluczowego znaczenia nabiera zdolność wyznaczania jasnego kierunku.
– Mówiąc o kluczowych kompetencjach zarządczych, na pierwszym miejscu postawiłbym na umiejętności miękkie. Niezbędne są również ciągłe szkolenia personelu, praca zespołowa i grupowa oraz stałe współdziałanie z ekspertami – przypomniał Dariusz Rajczyk.
Współczesny świat technologii medycznych jest na tyle skomplikowany, że pojedynczy lider nie jest w stanie posiąść całej wiedzy, dlatego fundamentem sukcesu staje się otwartość na zewnętrzny dialog oraz budowanie relacji z rynkowymi specjalistami.
Jednocześnie, aby wielomilionowe zakupy sprzętu nie stały się jedynie kosztownym kaprysem, proces decyzyjny musi zostać całkowicie przeorganizowany. Zdaniem eksperta w pierwszej kolejności należy odsunąć od głosu lokalnych polityków i oddać inicjatywę profesjonalistom.
– Ostateczna decyzja polityczna powinna zapadać na samym końcu, ale na początku musi stać rzetelna opinia ekspertów – zdiagnozował prezes Rajczyk, dodając, że niezbędna jest także koordynacja projektów na szczeblu wojewódzkim oraz szerokie konsultacje z otoczeniem społeczno-gospodarczym.
W kwestii finansowania innowacji kluczowa staje się stabilność, która wykracza poza horyzont jednej kadencji parlamentarnej. Choć Krajowy Plan Odbudowy stanowi potężny impuls rozwojowy, system opieki zdrowotnej potrzebuje stałego, długofalowego zasilania z budżetu krajowego i unijnego, połączonego z rozwojem profilaktyki. Dariusz Rajczyk odniósł się również sceptycznie do obecnego statusu partnerstwa publiczno-prywatnego w Polsce, oceniając je jako „prawie porażkę”, wywołaną paraliżującym strachem menedżerów przed potencjalnymi kontrolami. Szansę na przyszłość upatruje w zintegrowaniu medycyny z opieką społeczną na poziomie strategicznym. Postuluje on stworzenie stabilnego systemu łączącego oba te sektory, który zostałby zaplanowany z myślą o całych pokoleniach, a nie jedynie o kolejnych czterech latach rządów.

Mateusz Zaborowski, inżynier sieciowy, Vernity
W ostatnich latach rola technologii informatycznych w placówkach medycznych uległa diametralnej zmianie. Ekspert wskazał na ewolucję postrzegania infrastruktury sieciowej, która przestała być jedynie technicznym dodatkiem, a stała się fundamentalnym filarem działalności leczniczej.
– Współczesna sieć komputerowa stanowi szkielet, bez którego żaden szpital nie jest w stanie realizować swoich podstawowych zadań. To wymusiło całkowitą zmianę podejścia do jej projektowania już na najniższej warstwie fizycznej – musi być ona maksymalnie odporna i niezawodna, aby awaria pojedynczego urządzenia nie sparaliżowała pracy całej jednostki – podkreślał.
Zapewnienie ciągłości działania wymaga od działów IT wdrożenia pełnej kontroli nad środowiskiem sieciowym. Mateusz Zaborowski zdefiniował pojęcie tzw. widoczności jako kluczowego elementu zarządzania nowoczesną infrastrukturą. Postuluje on konieczność świadomego i rygorystycznego nadzoru nad każdym urządzeniem – od komputerów biurowych po aparaturę medyczną stojącą bezpośrednio przy łóżkach pacjentów.
– Administrator musi dokładnie wiedzieć, co znajduje się w sieci, jakie urządzenia się ze sobą komunikują i czy mają do tego prawo. Brak takiej przejrzystości stwarza ogromne ryzyko zainfekowania systemów przez złośliwe oprogramowanie, które poprzez zaszyfrowanie kluczowych zasobów i serwerów może całkowicie unieruchomić szpital – ostrzegł panelista.
Co istotne, specjalista odniósł się do realiów budżetowych placówek, zauważając, że skuteczne budowanie bezpieczeństwa nie zawsze musi wiązać się z kosztownymi zakupami, lecz często polega na optymalnym i mądrym wykorzystaniu posiadanych już narzędzi.
W kontekście nasilających się cyberataków i nieograniczonej kreatywności hakerów ekspert ocenił, że ochrona szpitala wymaga podejścia wielopłaszczyznowego. Choć doniesienia medialne wywierają silną presję na zarządy placówek, obrona przed zagrożeniami – od zainfekowanych wiadomości e-mail po prywatny sprzęt podłączany do sieci przez personel – musi opierać się na żelaznych regułach.
W podsumowaniu swojej wypowiedzi Zaborowski sformułował fundamentalną zasadę współczesnego bezpieczeństwa IT.
– Początkiem jakiejkolwiek dyskusji o cyberbezpieczeństwie musi być wdrożenie polityki minimalnych dostępów. W szpitalach funkcjonują tysiące urządzeń i niedopuszczalna jest sytuacja, w której mają one do siebie swobodny dostęp – każdy sprzęt powinien komunikować się wyłącznie w tym obszarze, który jest mu absolutnie niezbędny do pracy – zaznaczył.
Dopiero po zabezpieczeniu tych podstaw placówki mogą skutecznie wdrażać zaawansowane systemy analizy behawioralnej ruchu sieciowego.

