Czy to przełom w terapii infuzyjnej w Polsce? - dlaszpitali.pl dlaszpitali.plCzy to przełom w terapii infuzyjnej w Polsce? - dlaszpitali.pl
Reklama

Czy to przełom w terapii infuzyjnej w Polsce?

opm-dlaszpitali-Maciej-Latos
fot. materiały prasowe

Wywiad z Maciejem Latosem, Prezesem Polskiego Towarzystwa Infuzyjnego, Ekspertem Koalicji na rzecz Bezpieczeństwa Szpitali.

1. Powstały rekomendacje Bezpiecznego Dostępu Naczyniowego. Dlaczego są one tak ważne i jak mogą pomóc personelowi medycznemu w codziennej pracy?

Przedstawienie aktualnych standardów postępowania wobec pacjenta z dostępem naczyniowym ma pomóc w uporządkowaniu procedur i zasad postępowania w placówkach, w których ten pacjent się znajduje. Istnieje wiele opracowań dostępnych wyników badań, w większości niezbyt popularnych na szerszą skalę w Polsce. Chociaż mamy coraz mniejsze bariery językowe to jednak nie przenikają one do polskich szpitali. Ważnym powodem na pewno są duże różnice w postępowaniu w różnych krajach, m.in. w dostępności poszczególnych rozwiązań i zróżnicowanych kompetencji personelu medycznego, który mógłby je wykorzystywać. W grupie ekspertów z różnych dziedzin, wykonujących różne zawody medyczne staraliśmy się pogodzić często rozbieżne spojrzenia na wymienione opracowania i dostosować je maksymalnie praktycznie do polskich warunków. Nie sztuką jest przetłumaczyć wytyczne, ale zrobić to tak, żeby realne było ich praktyczne wykorzystanie. Do tej pory powstało kilka dokumentów, które podejmują się tego zadania, ale albo napisane są zbyt skomplikowanym językiem, tłumaczone zbyt dosłownie albo zajmują się wyłącznie małym elementem tej przecież ogromnej całości. Praktycy mają wiele dylematów odnośnie do postępowania klinicznego i naszym celem było odpowiedzieć na te potrzeby, bo chociaż rekomendacje nie rozwiewają wszystkich wątpliwości to na pewno liczne, szczególnie te, które wydawałyby się najprostsze. Dlatego powstał Polski dokument, można kierować się nim konfrontując go niejako z lokalnymi warunkami i doświadczeniem danej placówki. Z doświadczenie wiem, że inna jest percepcja i chęć przyswojenia procedur, które są dostosowane do warunków lokalnych.

2. Czy jest to pierwszy taki dokument w Polsce?

Pierwszy, w którym chcemy w skompilowany sposób przekazać, że terapia infuzyjna nie jest tylko narzędziem do zrealizowania leczenia, ale jego częścią. W końcu codzienne wybory odnośnie do stosowanego sprzętu, czy sposób podawania leków wpływa nie tylko na powodzenie ich działania, ale także na zminimalizowanie zupełnie niepotrzebnego ryzyka powikłań związanych z prowadzeniem infuzji, bardzo często niezależnych od podstawowej jednostki chorobowej, z powodu której pacjent jest w szpitalu. To, co istotne to nie tylko bezpieczeństwo pacjenta, ale także potencjalne obciążenie systemu ochrony zdrowia kosztami, których można byłoby uniknąć wybierając odpowiednią strategię.

3. Jakie zalecenia w rekomendacjach są najważniejsze, jeżeli chodzi o obszar kliniczny?

Chociaż dokument ma “tylko” 40 stron to powiedziałbym, że każde. Wybraliśmy naprawdę najważniejsze aspekty prewencji powikłań związanych z prowadzeniem terapii dożylnej rozwijając szczegółowo te obszary, które w naszej opinii zajmują najmniej miejsca w edukacji przed i podyplomowej. Wyróżniłbym trzy zasadnicze obszary. Pierwszy z nich to myślenie o sposobie prowadzenia terapii już na samym jej początku, o jej planowaniu i przewidywaniu powikłań, które wydarzą się, a które związane są często z wyborem sprzętu. Jeśli wybieramy krótką kaniule dożylną, potoczne zwaną wenflonem, a wiemy, że pacjent będzie w szpitalu miesiąc to znając bardzo wysoki odsetek powikłań na świecie związanych z ich stosowaniem jakiegoś rodzaju niepowodzenia możemy być niemal pewni. Wiemy, że przez ten miesiąc pacjent będzie wymagał kilkukrotnych kaniulacji z prostego względu: wybraliśmy sprzęt, który z założenia jest przeznaczony do niezbyt długiej terapii dożylnej. Możemy wybrać inne, lepsze rozwiązania nie bez przyczyny nazwane średnio- i długoterminowymi, jak cewniki pośrednie, dostępy centralne wprowadzane obwodowo, czy wszczepione porty dożylne.

Druga rzecz to prewencja powikłań powszechnie występujących podczas stosowania wszystkich rodzajów dostępów takich jak: niedrożność, infekcje związane z obecnością dostępu naczyniowego, czy właśnie niepotrzebne wielokrotne kaniulacje prowadzące ostatecznie do trudnego dostępu dożylnego, z którym sami się zmierzymy, gdy pacjent do nas wróci. Stosowanie tzw. dobrych praktyk jest dbaniem o bezpieczeństwo pacjenta, jego komfort i satysfakcję z pobytu w szpitalu, unikaniem niepotrzebnego stresu i lęku przed kolejnymi hospitalizacjami. To także swego rodzaju polisa na przyszłość – wszystkim będzie łatwiej, nie tylko pacjentowi, ale także personelowi medycznemu.

Czytaj też: We Wrocławiu powstanie nowy szpital onkologiczny

Komentarze

Reklama

Sklep

OPM – Ogólnopolski Przegląd Medyczny nr 2/2024

OPM – Ogólnopolski Przegląd Medyczny nr 2/2024

46,00 zł

zawiera 8% VAT, bez kosztów dostawy

Kup teraz
Szpital XXI wieku – rozwiązania projektowe i infrastrukturalne

Szpital XXI wieku – rozwiązania projektowe i infrastrukturalne

150,00 zł

zawiera 5% VAT, bez kosztów dostawy

Kup teraz
Szpital XXI wieku – aparatura medyczna i wyposażenie

Szpital XXI wieku – aparatura medyczna i wyposażenie

126,00 zł

zawiera 5% VAT, bez kosztów dostawy

Kup teraz
OPM KATALOG ROCZNY 2024 – Poradnik Inżyniera Klinicznego

OPM KATALOG ROCZNY 2024 – Poradnik Inżyniera Klinicznego

52,00 zł

zawiera 8% VAT, bez kosztów dostawy

Kup teraz
Poznaj nasze serwisy

Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Korzystanie z naszych stron internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki dotyczących plików cookies oznacza, że zgadzacie się Państwo na umieszczenie ich w Państwa urządzeniu końcowym. Więcej szczegółów w Polityce prywatności.