Rak jajnika to nie wyrok - dlaszpitali.pl

Rak jajnika to nie wyrok

fot. iStock

Rak jajnika. Jeszcze 20 lat temu ta diagnoza oznaczała szybki wyrok. Dziś z tą chorobą można żyć, pracować, tworzyć i kochać. Mówi o tym książka Jak motyl. Odczarować mity. Lekarze i pacjentki o życiu z rakiem jajnika. To siedem inspirujących historii kobiet, które zachorowały oraz rozmowy z wybitnymi onkologami.

Rak jajnika wzbudza szczególne obawy lekarzy i pacjentów, mimo że nie należy do najczęstszych nowotworów kobiecych. W 1990 roku na raka jajnika zachorowały 2 404 Polki, 10 lat później już 3 157, obecnie jest to ponad 3 500 przypadków rocznie. Jest to w większości przypadków choroba nieuleczalna.

Rak jajnika. Cichy zabójca

Wysoka śmiertelność z powodu raka jajnika wynika z jego podstępnego rozwoju. Nowotwór ten nie daje wyraźnych objawów, nie ma też możliwości wykonania badań przesiewowych, jak to jest np. w przypadku raka szyjki macicy czy raka piersi. Długo nie boli. Komórki nowotworowe rozwijają się w jajnikach, w otaczających je tkankach lub w jajowodach. Niekiedy proces nowotworowy rozpoczyna się w błonie wyściełającej jamę brzuszną, czyli w otrzewnej. Komórki rakowe mogą łatwo odrywać się od pierwotnego guza i przemieszczać w jamie brzusznej. Atakują między innymi jelita, wątrobę, żołądek. Dopiero w zaawansowanym stadium choroby pojawiają się objawy, jednak często są one mylone z dolegliwościami gastrycznymi. To m.in. wzdęcia, biegunki, uczucie pełności, odbijanie czy w końcu wodobrzusze.

Dlatego diagnoza spada jak cios. Potem zaczyna się walka z nowotworem odliczana rytmem wznów i kolejnych terapii. Jeszcze 20 lat temu większość pacjentek nie przeżywała dwóch lat.

Obecnie pięćdziesiąt czy sześćdziesiąt miesięcy nie jest już niczym nadzwyczajnym, a są osoby, które żyją dziesięć, piętnaście, dwadzieścia lat – przekonuje na łamach książki Jak motyl. Odczarować mity prof. Radosław Mądry. – Mimo że nadal jest to bardzo trudny w leczeniu nowotwór, 15–20 procent kobiet przeżywa dziesięć lat bez cech choroby. To przede wszystkim zasługa coraz większej liczby leków, które bardzo efektywnie wydłużają życie.

Leczenie i rokowania

Specjaliści często podkreślają, że w ostatnich pięciu latach dokonał się olbrzymi postęp w leczeniu raka jajnika. Dotychczasowy oręż w walce z chorobą, czyli operacja i chemioterapia, został uzupełniony przez wprowadzenie nowoczesnych leków ukierunkowanych molekularnie – inhibitorów PARP, które hamują namnażanie komórek nowotworowych i wyraźnie przedłużają czas między wznowami choroby. Niestety, nie wszystkie chore Polki mogą liczyć na dostęp do tych leków.

Standardem leczenia raka jajnika jest leczenie chirurgiczne oraz chemioterapia, nie zawsze przynosząca trwałe efekty. U większości pacjentek w krótkim czasie dochodzi do nawrotu choroby(1). Szansą przedłużenia okresu do progresji są właśnie leki najnowszej generacji z grupy inhibitorów PARP. W Polsce jeden z tych leków jest refundowany w ramach programów lekowych finansowanych przez Ministerstwo Zdrowia, lecz tylko dla pacjentek z mutacjami w genach BRCA1 i/lub BRCA2 i dopiero po wcześniejszym leczeniu standardowymi chemioterapeutykami(2). To leczenie pozwala w tej grupie chorych na czterokrotne wydłużenie czasu przeżycia wolnego od progresji choroby w porównaniu z placebo(3). Pozostałe pacjentki, czyli zdecydowana większość, nie mają dostępu do najnowocześniejszych terapii.

Czytaj też: Leczenia raka szyjki i trzonu macicy z wykorzystaniem robota da Vinci

Komentarze

Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Korzystanie z naszych stron internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki dotyczących plików cookies oznacza, że zgadzacie się Państwo na umieszczenie ich w Państwa urządzeniu końcowym. Więcej szczegółów w Polityce prywatności.