Reorganizacja sieci szpitali jednym z kluczowych wyzwań w... - dlaszpitali.pl dlaszpitali.plReorganizacja sieci szpitali jednym z kluczowych wyzwań w... - dlaszpitali.pl

Wyszukaj w serwisie

Reklama

Zmiana sposobu finansowania systemu i reorganizacja sieci szpitali: kluczowe wyzwania w opiece zdrowotnej

opm-dlaszpitali-reorganizacja-sieci-szpitali
fot. iStock

Uczestnicy debaty poświęconej finansowaniu ochrony zdrowia podczas XXII Forum Rynku Zdrowia byli zgodni co do konieczności reform systemowych. Pomysły na zmianę sposobu finansowania systemu i pozyskiwania środków są różne: od rewizji składki zdrowotnej i nowych podatków, przez dotacje budżetowe, po oszczędności organizacyjne. Prezes NFZ Filip Nowak uważa, że całodobowa gotowość do przyjmowania ostrych przypadków jest potrzebna w najwyżej 210 szpitalach. Pozostałe mają być tańsze w utrzymaniu. A skąd wziąć pieniądze na reformę?

− Potrzebujemy potężnej rewizji struktury i tego, co oferujemy naszym pacjentom. Myślę, że zasoby mamy ogromne. Trzeba tylko mądrze nimi dysponować − przekonywał prezes NFZ Filip Nowak podczas sesji poświęconej finansowaniu ochrony zdrowia na XXII Forum Rynku Zdrowia.

Nie zgodził się z nim dr Jakub Kraszewski z Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku. Według niego „potrzeby są nieograniczalne, natomiast nasze możliwości, jeśli chodzi o ich realizację, są ograniczone cenami i naszym finansowaniem”. Jak zauważył dr Kraszewski, „finansowanie w Polsce jest niższe o połowę niż w Czechach” przy znacznie większej populacji.

− Dosypywanie do systemu, który nie funkcjonuje najlepiej, nie do końca ma ekonomiczne uzasadnienie i sens − wtórował Nowakowi prezes zarządu American Heart of Poland Adam Szlachta.

Prof. Barbara Więckowska z Departamentu Analiz i Strategii Ministerstwa Zdrowia zgadzała się, że zmiany są niezbędne. Do ich przeprowadzenia potrzebne są jednak pieniądze.

− Żeby móc cokolwiek oszczędzić w przyszłości, na początku musimy zainwestować − mówiła.

− Nie da się zrobić reformy bez pieniędzy. Nie chodzi tylko o wzrost nakładów na świadczenia, który w Polsce również jest potrzebny, ale po przeprowadzeniu zmian strukturalnych. Zmiany strukturalne nie powinny być finansowane ze składki. Musimy dołożyć pieniędzy, żeby ten system działał inaczej − tłumaczyła członkini Rady Ekspertów przy Rzeczniku Praw Pacjenta dr Maria Libura. Przekonywała też, że pieniądze na reformę powinniśmy − wzorem Niemców − zaczerpnąć z budżetu.

Składka, podatek, danina

Pierwszą kwestią, na jaką zwróciła uwagę prof. Barbara Więckowska, jest przegląd składki. Wskazywała m.in. na fakt, że obecnie z usług publicznej ochrony zdrowia korzystają również osoby, które nie płacą składki (współubezpieczeni), oraz na obciążenia poszczególnych grup składkowych.

− Dochodzimy do tego, że musimy płacić więcej − czy to będzie podatek, czy więcej niż składka. Uważam, że aby zrobić jakąkolwiek dużą zmianę, musimy rozmawiać o dwóch aspektach: i o wpływie, i o wydatkowaniu, czyli sposobie kontraktowania świadczeń − podkreślała prof. Więckowska.

Prezes NFZ zwracał uwagę, że nie można w nieskończoność zwiększać dotacji budżetowej, a jednym z kluczowych wyzwań jest reorganizacja sieci szpitali. Wskazywał, że całodobowa gotowość do udzielania pomocy w tzw. ostrych przypadkach jest potrzebna w maksymalnie 210 placówkach.

− Pozostałe szpitale to powinny być te placówki, których utrzymanie kosztuje mniej i które są w stanie zabezpieczyć najpilniejsze potrzeby mieszkańców danego regionu przed przekazaniem do ośrodka wyższej referencyjności − mówił Filip Nowak.

Z czego jeszcze moglibyśmy zrezygnować? Zdaniem dr Marii Libury przede wszystkim z „systemowej niesprawiedliwości, czyli tego, że nasze państwo pozwala, by osoby o najwyższych dochodach płaciły śmiesznie małe składki zdrowotne”. Dr Libura przekonywała, aby zrezygnować z preferencji dla najbogatszych, wskazując konkretnie na firmy z branży automatyzacji.

− Wprowadźmy podatek albo nazwijmy to daniną zdrowotną, która będzie daniną od wszystkich dochodów, nie tylko dochodów z pracy − proponowała.

O nie do końca sprawiedliwym obciążeniu składką zdrowotną mówił także dr Jakub Kraszewski. Jak zauważył, składka zdrowotna w Polsce nie wynosi obecnie 9%, tylko do 9%. Jego zdaniem pełną składkę płacą przede wszystkim emeryci, którzy „nie mają wyjścia, więc płacą”.

Większa rola sektora prywatnego

Inna ważna kwestia, na którą zwróciła uwagę dr Maria Libura, to konieczność odejścia od rywalizacji między placówkami o kontrakty z NFZ oraz między lekarzami o jak najwyższe stawki. Zamiast tego system powinien premiować współpracę i wspólną odpowiedzialność za leczenie pacjentów.

− Potrzebujemy zmienić filozofię tego systemu bardzo głęboko. Musimy mieć system, który premiuje współpracę między podmiotami, a nie przerzuca koszty na tego, kto jest największym frajerem − mówiła.

Również o współpracy, choć w nieco innym kontekście, mówili przedstawiciele sektora prywatnego. Jak zauważył Czesław Ducki, członek zarządu PZU Zdrowie, już teraz 56% mieszkańców Polski ma prywatną opiekę zdrowotną.

Prezes NFZ zauważył, że w ramach opieki prywatnej Polacy korzystają głównie z opieki ambulatoryjnej. Wysokospecjalistyczne świadczenia szpitalne wciąż realizowane są głównie w systemie publicznym. Ta uwaga nie odwiodła Duckiego od myśli przewodniej, którą jest pomysł zacieśniania współpracy między tymi dwoma obszarami.

− Dla pacjenta istotna jest jakość usługi, a nie to, kto będzie ją wykonywał. Powinniśmy ściśle współpracować i korzystać z pełni zasobów i podmiotów prywatnych, i publicznych. Są takie sytuacje, że podwykonawcami dla części kontraktów publicznych są podmioty prywatne. To też jest bardzo dobra współpraca − przekonywał Czesław Ducki.

Źródło: rynekzdrowia.pl/Emilia Grzela/Alina Gałka

Czytaj także: Na co jesteśmy gotowi w ochronie zdrowia? Ruszyło XXII Forum Rynku Zdrowia

Komentarze

Reklama

Strefa wiedzy

771 praktycznych artykułów - 324 ekspertów - 16 kategorii tematycznych

Reklama
Reklama
Poznaj nasze serwisy