Wpływ pandemii na stan odporności Polaków - dlaszpitali.pl dlaszpitali.plWpływ pandemii na stan odporności Polaków - dlaszpitali.pl

Wyszukaj w serwisie

Reklama

Wpływ pandemii na stan odporności Polaków

opm-dlaszpitali-wplyw-pandemii-na-odpornosc-polakow
fot. iStock

Miesiące izolacji chroniły przed wirusem COVID-19. Niestety, to spowodowało osłabienie układu odpornościowego, co w konsekwencji będzie prowadziło do wzrostu infekcji innymi patogenami. A spodziewać należy się wielu różnych infekcji układu oddechowego.

– Noszenie maseczek ratowało nas przed COVID-19, ale również przed innymi patogenami przenoszonymi droga kropelkową. Trzeb pamiętać, że choroby które są z nami od zawsze, począwszy od grypy, po przeziębienia wywołane przez adenowirusy czy RSV, to efekty infekcji patogenami przenoszonymi drogą kropelkową. W minionym roku wyraźnie widać w statystykach polskich, statystykach WHO oraz Instytutu Roberta Kocha, że liczba infekcji grypowych była niższa. Oczywiście zawdzięczamy to dystansowi i maseczkom – mówi prof. Andrzej M. Fal, specjalista chorób wewnętrznych i alergologii, kierownik Kliniki Alergologii, Chorób Płuc i Chorób Wewnętrznych w Szpitalu MSWiA w Warszawie.

Zdaniem prof. Fala konsekwencje izolacji kowidowej i wynikającej z niej zmniejszonej gotowości układu odpornościowego widać było już latem 2021 roku. – Przez rok aktywność układu odpornościowego była obniżona, więc nagły, intensywny kontakt dla dzieci z wirusem RSV, a starszych z adenowirusami i koronawirusami innymi niż SARS-CoV-2 będzie wiązał się ze wzrostem liczby zachorowań. Obserwowaliśmy takie zjawisko przez ostatnie dwa lata – zaznaczył prof. Fal.

Również prof. dr hab. n.med. Aneta Nitsch-Osuch, specjalistka epidemiologii i pediatrii oraz zdrowia publicznego, Kierownik Zakładu Medycyny Społecznej i Zdrowia Publicznego WUM podkreśla, że zakażenia RSV mają charakter sezonowy. Zwiększoną zapadalność obserwujemy co roku, w sezonie jesienno-zimowym, zwykle od listopada do końca kwietnia. Jednak w ubiegłym roku mieliśmy lockdown.

– Przez długi czas żłobki i przedszkola były zamknięte. Oznacza to, że w ubiegłym sezonie wiele dzieci nie zetknęło się z wirusem RSV. W tym roku podatnych na zakażenie jest ich zatem więcej i w efekcie obserwujemy wzrost liczby zakażeń – dodała.

Organizm nie daje wcześniejszych sygnałów

Profesor Fal przypomniał, że infekcja żadnym ze wspominanych wcześniej sezonowych patogenów, nie daje trwałej odporności. Ale też organizm nie daje żadnych sygnałów o obniżeniu odporności. Ona działa retroaktywnie, czyli wtedy, gdy jest taka potrzeba, jako obrona przed obecnym w naszym otoczeniu patogenem.

– Na co dzień układ immunologiczny tylko kontroluje, to co dzieje się dookoła i nie jest wymagana od niego żadna akcja. W związku z tym, obserwując daną populację, obniżenie funkcji odpornościowych notujmy dopiero wówczas, gdy obserwujemy w skali makro wzrost liczby zachorowań lub w skali mikro, gdy zamiast jednej, czy dwóch lekkich infekcji u dziecka w ciągu roku, jest ich kilka – podkreślił prof. Fal.

Czytaj także: Rehabilitacja układu oddechowego po COVID-19

Komentarze

Reklama

Strefa wiedzy

771 praktycznych artykułów - 324 ekspertów - 16 kategorii tematycznych

Reklama
Reklama
Poznaj nasze serwisy