„Ratowanie życia to nie przestępstwo”. Naczelna Rada Lekarska o systemie no-fault - dlaszpitali.pl dlaszpitali.pl„Ratowanie życia to nie przestępstwo”. Naczelna Rada Lekarska o systemie no-fault - dlaszpitali.pl
Reklama

„Ratowanie życia to nie przestępstwo”. Naczelna Rada Lekarska o systemie no-fault

„Ratowanie życia to nie przestępstwo”. Naczelna Rada Lekarska o systemie no-fault
fot. iStock

System no-fault, o jaki zabiega środowisko lekarskie, to skomplikowana materia. Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej, Łukasz Jankowski podkreśla, że chodzi w nim przede wszystkim o to, by po prostu dobrze leczyć. Kampania NRL ma pomóc w przybliżeniu tej problematyki.

W filmie przygotowanym w ramach tej kampanii, trwającym 1,5 minuty, zagrali aktorzy: Katarzyna Dąbrowska i Tomasz Kot, a wyreżyserował go Łukasz Palkowski. Tytuł tego materiału to: „Ratowanie życia to nie przestępstwo”.

To kolejny film przygotowany przez Naczelną Izbę Lekarską, który ma przybliżać dylematy, z jakimi na co dzień spotykają się w swojej pracy lekarze. Poprzedni ukazywał rzeczywistość szpitalną z perspektywy dyżurującego 24 godziny lekarza. Nosił tytuł: „Jestem lekarzem. Jestem człowiekiem”.

Tym razem film dotyka sprawy dotyczącej prawnego rozwiązania, którego domaga się środowisko lekarskie. Chodzi o system no-fault, czyli o to, by w razie niepomyślnego efektu leczenia, jeśli doszło do nieumyślnego zdarzenia niepożądanego, pacjent otrzymywał rekompensatę, ale nie prowadzono by postępowania karnego. Powstał projekt ustawy o jakości w ochronie zdrowia, który zawiera podwaliny pod stworzenie takiego systemu. Pomysł budzi w Polsce kontrowersje.

System no-fault nie jest nowością. Działa m.in. w Szwecji. Tam nie jest wyłączona całkowicie odpowiedzialność karna lekarzy – w przypadku zaniechania, zaniedbania lub celowego działania, które doprowadziło do uszkodzenia ciała lub śmierci pacjenta, lekarz podlega kodeksowi karnemu. Zdarza się to jednak niesłychanie rzadko. Jednocześnie zespoły terapeutyczne nie obawiają się zgłaszać zdarzeń niepożądanych, jakie pojawiają się w trakcie diagnostyki i leczenia – dzięki temu szybko eliminowane są na przykład błędy organizacyjne. Zwolennicy no-fault często powołują się na analogię z lotnictwem, w którym istnieje nie tylko obowiązek, ale i zwyczaj raportowania wszelkich zauważonych błędów.

Prezes NRL podkreśla, że nie jest to oczywiście zagadnienie proste. Gdy zaczyna się o tym dyskusja, to często pada stwierdzenie, że lekarze powinni „po prostu leczyć” i nie myśleć o innych rzeczach.

I właśnie o to chodziprzyznaje.

Czytaj też: Nowy projekt resortu zdrowia. Ma ułatwić pracę lekarzom

Komentarze

Reklama

Sklep

OPM – Ogólnopolski Przegląd Medyczny nr 1/2024

OPM – Ogólnopolski Przegląd Medyczny nr 1/2024

46,00 zł

zawiera 8% VAT, bez kosztów dostawy

Kup teraz
Szpital XXI wieku – rozwiązania projektowe i infrastrukturalne

Szpital XXI wieku – rozwiązania projektowe i infrastrukturalne

150,00 zł

zawiera 5% VAT, bez kosztów dostawy

Kup teraz
Szpital XXI wieku – aparatura medyczna i wyposażenie

Szpital XXI wieku – aparatura medyczna i wyposażenie

126,00 zł

zawiera 5% VAT, bez kosztów dostawy

Kup teraz
OPM KATALOG ROCZNY 2024 – Poradnik Inżyniera Klinicznego

OPM KATALOG ROCZNY 2024 – Poradnik Inżyniera Klinicznego

52,00 zł

zawiera 8% VAT, bez kosztów dostawy

Kup teraz
Poznaj nasze serwisy

Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Korzystanie z naszych stron internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki dotyczących plików cookies oznacza, że zgadzacie się Państwo na umieszczenie ich w Państwa urządzeniu końcowym. Więcej szczegółów w Polityce prywatności.