Światowy Dzień Raka Płuca: Liczba zachorowań... - dlaszpitali.pl

Światowy Dzień Raka Płuca: Liczba zachorowań drastycznie rośnie

opm-swiatowy-dzien-raka-pluca
fot. iStock

1 sierpnia obchodzimy Światowy Dzień Raka Płuca. To główny zabójca chorych na raka. Jeden na pięciu umrze właśnie na ten typ nowotworu. Z okazji Światowego Dnia Raka Płuca Alivia przedstawia najnowsze dane i wzywa do działania!

Rak płuc zabija tyle samo Europejczyków, ile rak piersi, jelita grubego i prostaty łącznie. Co gorsza, liczba zachorowań rośnie – w 2018 r. zanotowano 2 miliony nowych przypadków. W porównaniu z 2012 oznacza to wzrost o blisko 400 tys. przypadków. Dane zebrane w raporcie The Economist Intelligence Unit, „Powiew świeżego powietrza: analiza porównawcza polityki w zakresie raka płuca w Europie”, pokazują jasno, że rak płuca musi być priorytetem opieki zdrowotnej. W przypadku Polski rak płuca jest najczęstszym rodzajem nowotworu. Każdego roku odnotowuje się ok. 22 tys. nowych zachorowań. Polski wskaźnik śmiertelności należy do najwyższych w Europie. Gorzej jest tylko na Węgrzech i w Serbii.

Wskaźniki przeżywalności pięciu lat po diagnozie wynosi na świecie średnio 15%. W Europie odsetek ten waha się od 26,6% w Izraelu do 7,7% w Bułgarii. W Polsce wynosi on około 14,4%. Wartość wskaźnika śmiertelności dużej mierze zależy od tego, w jakim stadium zdiagnozowano nowotwór: im wcześniej rozpoznano raka, tym lepsze są rokowania. Późna diagnoza i słaby dostęp do leczenia są największymi problemami pacjentów.

Objawy raka płuc są niespecyficzne, to m.in.  kaszel, chrypka, ból w klatce piersiowej, duszność lub zakażenie dróg oddechowych. Niestety – łatwo je przez dłuższy czas bagatelizować. 

Monika Maksoń, podopieczna Fundacji Alivia, opowiada: To była zwykła chrypka. Takie nic. Nic poważnego nie przyszło mi do głowy. Dopiero, gdy trwało to dwa miesiące, a ja wciąż chrypiałam i miałam problemy z mową, poszłam do laryngologa. Ten skierował mnie na badanie rezonansem, potem PET i biopsja. Od kwietnia do października – straciłam 6 miesięcy na diagnozowanie niedrobnokomórkowego raka płuc z przerzutami.

W Polsce wciąż brakuje kompleksowej opieki nad chorym na raka płuca. Wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski podczas styczniowej konferencji „Priorytety w ochronie zdrowia” zapowiadał powołanie koordynowanych ośrodków leczenia raka płuca, tzw. lung cancer units. Pacjenci nadal czekają. Monika mówi: Choruję już 8 lat. Gdy rozmawiam z innymi pacjentami, widać, że nie wiedzą, gdzie szukać specjalistów, dokąd się udać. Są zagubieni. Często mają problemy z diagnozą, mija nawet kilka miesięcy od momentu objawów do rozpoczęcia leczenia. A nawet tydzień-dwa to dużo. Bez pomocy innych chorych i fundacji sama też nie dałabym rady.   

Chorzy na raka płuca w Polsce nie mają dostępu do leczenia zgodnego z aktualną wiedzą medyczną. Na 19 zalecanych przez Europejskie Towarzystwo Onkologii Klinicznej nowoczesnych leków na raka płuc w Polsce dostępnych dla pacjentów jest 10, ale tylko jeden z nich lekarze mogą stosować w pełnej zgodzie ze światowymi zaleceniami. Pozostałe 9 jest refundowane z ograniczeniami, które nie mają medycznych podstaw.  

Monika mówi: Przy diagnozie od ręki zrobiono mi badanie genetyczne – okazało się, że mam mutację genu EGFR.  Tylko dzięki temu mam dostęp do nowoczesnych terapii. Mam niewyobrażalne szczęście zalecany przez specjalistów lek jest refundowany z ograniczeniami, ale program lekowy obejmuje moją mutację genów. Tylko ok. 10% pacjentów ją ma. Jakie szanse na nowoczesną terapię ma reszta chorych? Choruję już 8 lat. Jestem przykładem, że z tą poważną jednak chorobą da się żyć! Chciałabym, by inni też mieli takie możliwości.  

Analizy The Economist rekomendują to, o co organizacje pacjenckie apelują w Polsce od wielu lat. W celu zmniejszenia zachorowalność oraz śmiertelność raka płuc konieczne jest  m.in.:  

  • zwiększenie ilość badań przesiewowych oraz zmiana postaw społecznych poprzez edukację, 
  • współpraca między sektorem państwowym a organizacjami pacjenckimi w procesie tworzenia strategii i polityki zdrowotnej, 
  • zwiększenie dostępu do nowoczesnych terapii, tak by pacjenci mogli być leczeni zgodnie z aktualną wiedzą medyczną,
  • rozbudowanie danych zbieranych w ramach rejestrów klinicznych – powinny zawierać dane kliniczne. 

Trzeba pamiętać, że rak płuc to choroba, której można w dużym stopniu zapobiec. Największym i jednocześnie całkowicie zależnym od nas czynnikiem ryzyka śmiertelności jest tytoń. Odpowiada  on za 85% przypadków raka płuc. Choć nałogowym palaczom papierosów może wydawać się, że po kilkunastu latach palenia konsekwencje zdrowotne są nieodwracalne, to badania dowodzą, że rzucenie palenia w każdym momencie wydłuża życie. Nawet w przypadku zdiagnozowania choroby.

Źródło: mat. prasowe

Czytaj także: Zapadalność na raka płuca powodowana jakością powietrza

Komentarze

Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Korzystanie z naszych stron internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki dotyczących plików cookies oznacza, że zgadzacie się Państwo na umieszczenie ich w Państwa urządzeniu końcowym. Więcej szczegółów w Polityce prywatności.