MON, NIL i WIL łączą siły. Chodzi o przygotowanie medyków na sytuacje kryzysowe

Ministerstwo Obrony Narodowej, Naczelna Izba Lekarska i Wojskowa Izba Lekarska podpisały porozumienie dotyczące Legionu Medycznego. Współpraca ma włączyć lekarzy cywilnych w opracowywanie programów szkoleń, usprawnić przygotowanie przedstawicieli zawodów medycznych do reagowania na sytuacje kryzysowe i zwiększyć udział specjalistów w inicjatywie. Przystąpienie do Legionu jest dobrowolne i nie oznacza obowiązku wstąpienia do Sił Zbrojnych RP.
Dotychczas zajęcia w ramach Legionu Medycznego prowadziło wojsko. Porozumienie zakłada włączenie lekarzy cywilnych w tworzenie programów szkoleniowych, aby możliwe było wzajemne dzielenie się doświadczeniami środowisk cywilnych i wojskowych.
Samorząd lekarski ma uczestniczyć w organizacji szkoleń oraz informować lekarzy o możliwości dołączenia do inicjatywy. Według prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej współpraca ma przyspieszyć rozwój Legionu i umożliwić zaangażowanie lekarzy kolejnych specjalizacji.
– My, lekarze cywilni, razem ze środowiskiem lekarzy wojskowych, ale też z żołnierzami, chcemy stać się gwarantami tego, żeby nasi obywatele mogli czuć się bezpiecznie – podkreślał Łukasz Jankowski.
Prezes WIL Stefan Antosiewicz poinformował, że trwa kolejna już edycja szkoleń. Jak zaznaczył, ustalone ramy współpracy mają pozwolić na efektywniejsze szkolenie lekarzy i ratowników medycznych.
Czym jest Legion Medyczny?
Legion Medyczny to cywilna, ochotnicza inicjatywa powołana przez MON na początku 2026 r. Jej zadaniem jest połączenie zasobów i kompetencji środowiska medycznego z potrzebami Sił Zbrojnych RP oraz przygotowanie specjalistów do szybkiego wsparcia systemu ochrony zdrowia w sytuacjach kryzysowych.
W ramach inicjatywy:
- Rejestrowani są ochotnicy z różnych zawodów medycznych: lekarze, pielęgniarki, położne, fizjoterapeuci, diagności laboratoryjni i ratownicy medyczni.
- Prowadzone są standaryzowane szkolenia, m.in. TCCC i z zakresu medycyny pola walki, z wykorzystaniem doświadczeń z Ukrainy.
- Tworzone są regionalne centra gotowości w rejonach zabezpieczenia medycznego wojsk.
- Zawierane są ramowe porozumienia z Wojskiem Polskim i samorządami.
Model funkcjonowania Legionu opiera się na dobrowolności, działalności non-profit i współpracy m.in. z uczelniami, organizacjami pozarządowymi oraz programami państwowymi wspierającymi współpracę cywilno-wojskową.
10 ścieżek zaangażowania. Nie trzeba wstępować do wojska
Udział w Legionie Medycznym nie oznacza automatycznego przyjęcia do Sił Zbrojnych RP. Inicjatywa przewiduje 10 ścieżek zaangażowania. Uczestnicy mogą m.in. brać udział w szkoleniach, ćwiczeniach i konferencjach. Osoby zainteresowane mogą również odbyć podstawowe przeszkolenie wojskowe, a osoby z wyższym wykształceniem medycznym – kurs oficerski.
Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że Legion ma przygotowywać przedstawicieli zawodów medycznych do działania zarówno w czasie pokoju, jak i w sytuacjach kryzysowych.
– Legion Medyczny jest ofertą dla wszystkich zawodów związanych z niesieniem pomocy. Dzięki niemu przedstawiciele zawodów medycznych w czasie pokoju będą w pełniej gotowości na różnego rodzaju zdarzenia i kryzysy. Będą jeszcze lepiej przygotowani z medycyny katastrof, medycyny pola walki – powiedział szef MON.
Źródło: Ministerstwo Obrony Narodowej/Naczelna Izba Lekarska
Czytaj także: 300 mln zł na odporną infrastrukturę szpitala wojewódzkiego w Lublinie
Komentarze
Mogą zainteresować Cię również
Strefa wiedzy
771 praktycznych artykułów - 324 ekspertów - 16 kategorii tematycznych



