Maks. 240 zł brutto za godzinę pracy medyka. Ministra zdrowia... - dlaszpitali.pl dlaszpitali.plMaks. 240 zł brutto za godzinę pracy medyka. Ministra zdrowia... - dlaszpitali.pl

Wyszukaj w serwisie

Reklama

Maks. 240 zł brutto za godzinę pracy medyka. Ministra zdrowia przedstawiła projekt zmian

opm-dlaszpitali-240-zł-brutto
fot. kadr z transmisji na żywo Ministerstwa Zdrowia

Likwidacja kominów płacowych, rzeczywiste grafiki pracy medyków i wysokie kary dla szpitali – tak w najbliższym czasie ma się zmienić polski system ochrony zdrowia. O szczegółach opowiedziała podczas konferencji prasowej w środę 8 lipca ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda.

Po „trzęsieniu ziemi” w ochronie zdrowia, które zapoczątkowała afera w Warszawskim Szpitalu Południowym, premier Donald Tusk zapowiedział: jeśli do 7 lipca nie otrzyma „satysfakcjonujących rekomendacji” zmian, 8 lipca podejmie „odpowiednie decyzje, także personalne”.

Ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda i prezes NFZ Filip Nowak przedstawili jednak plan, który spotkał się z aprobatą szefa rządu. Zakłada on przede wszystkim likwidację kominów płacowych.

– Chcemy zmierzyć się z maksymalnym limitem indywidualnych wynagrodzeń dla pracowników medycznych. Proponujemy kwotę do 240 zł brutto za godzinę i dotyczy ona przede wszystkim kontraktów. Umowy o pracę są regulowane ustawą o minimalnym wynagrodzeniu. Rozpoczynamy także pełną kontrolę „procederów walizkowych”. Nie będzie przyzwolenia na zawieranie umów przez podmioty lecznicze z tzw. spółkami, jak w Miastku czy Mogilnie – tłumaczyła szefowa resortu zdrowia.

Kolejnym krokiem ma być jawność wyników konkursów ogłaszanych na świadczenia medyczne przez szpitale.

– Chcemy, żeby podmiot leczniczy, który pracuje w oparciu o pieniądze z NFZ, ogłaszał, za ile i na jakich zasadach zatrudnił przedsiębiorcę świadczącego usługi medyczne – mówiła Jolanta Sobierańska-Grenda.

Ponadto Narodowy Fundusz Pracy ma wprowadzić rzeczywiste grafiki pracy.

– Pracownik medyczny będzie zobowiązany do zatrudnienia się co najmniej na pół etatu w jednym szpitalu. Jeżeli będzie chciał pracować w innych podmiotach, będzie musiał uzyskać zgodę swojego pierwszego – podstawowego – pracodawcy. To wszystko przyczyni się do transparentności wynagrodzeń – przekonywała ministra.

Prócz maksymalnych wynagrodzeń indywidualnych funkcjonować mają również maksymalne poziomy wydatków szpitali na wynagrodzenia.

– Dzisiaj maksymalny udział kosztów wynagrodzeń w budżetach szpitali – podkreślam: ze środków, które przekazuje NFZ – to średnio 81,3%. Rekomendacje AOTMiT, których oczekuję do końca sierpnia, powinny uwzględniać siedem poziomów szpitali, z rozróżnieniem ze względu na ich specyfikę dotyczącą personelu, świadczeń zabiegowych bądź niezabiegowych. Mam nadzieję, że już w przyszłym roku będziemy mogli zaproponować zachęty dla tych, którzy osiągną rekomendowane poziomy, a w przyszłości również kary dla tych, którzy je przekraczają – zapowiedziała Sobierańska-Grenda.

Błyskawiczna e-rejestracja, a także e-kolejka

Równolegle przyspieszają prace nad centralną e-rejestracją. Szefowa resortu zdrowia zaanonsowała również nowe narzędzie, czyli e-kolejkę. Oba rozwiązania mają położyć kres obsługiwaniu pacjentów poza ustaloną kolejnością.

– Nikt nie powinien otrzymywać pomocy poza kolejnością. Wszyscy pacjenci są równie ważni, a ich zdrowie nie może podlegać jakiemukolwiek wartościowaniu. Dlatego proces rozszerzenia centralnej e-rejestracji zakończymy nie w ciągu czterech, ale w ciągu dwóch lat. Do końca 2027 r. system obejmie 39 specjalizacji – zadeklarowała.

E-kolejka ma natomiast ewidencjonować zapisy do szpitali na zabiegi planowe.

– Właśnie to budzi aktualnie największe emocje i na tym polu dochodzi do największych nadużyć. Jesteśmy przekonani, że to rozwiązanie zagwarantuje transparentność w zapisach na zabiegi dla wszystkich pacjentów. Każdy pacjent będzie widział, gdzie może najszybciej wykonać konieczny zabieg. Będzie również mógł wybrać podmiot, który jego zdaniem przeprowadzi go najlepiej. Rozwiązanie wdrożymy do końca tego roku – podkreśliła ministra zdrowia.

W dalszej części konferencji Jolanta Sobierańska-Grenda przekazała, że placówki, które nie będą respektować właściwej kolejności przyjmowania pacjentów, mogą spodziewać się kar.

– Naruszenie zbiorowych praw pacjentów może kosztować lecznicę nawet milion złotych, a jej kierownika do 200 tys. zł – uściślił obecny podczas konferencji rzecznik praw pacjenta Bartłomiej Chmielowiec.

– Zdaję sobie sprawę, że wokół tych propozycji pojawi się zarówno wiele głosów sprzeciwu, jak i poparcia. Chcę jednak powiedzieć bardzo jasno: musimy przeprowadzić te zmiany. Musimy sprawić, aby system był bezpieczny dla pacjenta i przejrzysty. Musimy budować coraz większe zaufanie do tego, co robimy w systemie ochrony zdrowia – podsumowała Sobierańska-Grenda.

W czwartek 9 lipca ministra zdrowia omówi zaproponowane rozwiązania z Naczelną Izbą Lekarską. 16 lipca ma się natomiast odbyć spotkanie ze stroną społeczną.

Czytaj także: Ponad 107 mld zł na leczenie szpitalne. Projekt budżetu NFZ przechodzi dalej

Komentarze

Reklama

Strefa wiedzy

771 praktycznych artykułów - 324 ekspertów - 16 kategorii tematycznych

Reklama
Reklama
Poznaj nasze serwisy