Trudny problem jakości

Warunki wyjściowe do potencjalnej rewolucji jakościowej wydają się raczej mało zachęcające. Tym bardziej, że podzielam pogląd, że najpilniejszą sprawą po opanowaniu pandemii będzie przywrócenie elementarnej sprawności systemu, pozwalającej leczyć chorych z najróżniejszymi, zaniedbanymi dotąd schorzeniami.
Nie ulega wątpliwości, że system ochrony zdrowia po koronawirusie musi się zmienić. Co do tej konstatacji panuje dość powszechna zgoda. Nie ma jej już niestety w odniesieniu do oczekiwanych kierunków tych zmian, zwłaszcza przygotowywanych przez Ministerstwo Zdrowia. Wydaje się, że przynajmniej jedna sprawa nie powinna budzić zbytnich emocji, a mianowicie kwestia konieczności podniesienia jakości świadczeń medycznych. Tego, przynajmniej deklaratywnie, chcieliby wszyscy zainteresowani, a szczególnie pacjenci.
Czym jest jakość w ochronie zdrowia?
Obecny Minister Zdrowia, dr Adam Niedzielski, bardzo często mówi o konieczności wprowadzenia do ochrony zdrowia parametrów jakościowych oceny działania zarówno poszczególnych placówek, jak i systemu jako całości i oparcia o nie finansowania lecznic. Trudno kwestionować tak sformułowany postulat. Brak jest jednak jednoznacznych wskazówek, jak pomysłodawca rozumie tę jakość, zamierza ją mierzyć i konkretnie wyceniać. A to głównie parametr jakościowy miałby być, w założeniu, przesłanką wzrostu dochodów placówek medycznych, stanowić fundament ich organizacji i oceny. Warto być może zatem spróbować określić, jak można rozumieć pojęcie jakości w ochronie zdrowia. A można, jak wskazuje literatura przedmiotu, na bardzo wiele sposobów. W dużej mierze zależy to m.in. od adresata, na [...]