Raport NIK o zakażeniach szpitalnych

Kontrolerzy NIK sprawdzili 22 placówki medyczne, w tym 17 publicznych SPZOZ-ów oraz cztery powiatowe stacje SANEPID-u. Źródła zakażeń szpitalnych są znane i dość dobrze zdiagnozowane.
W pierwszej połowie ubiegłego roku Naczelna Izba Kontroli wydała kolejny raport poświęcony funkcjonowaniu publicznych placówek ochrony zdrowia. Tym razem dotyczył on ważnej, aczkolwiek nieco dotąd niedostrzeganej problematyki zakażeń szpitalnych. Wydaje się, że mimo pewnego opóźnienia, warto poświęcić opracowaniu nieco uwagi. Sam problem bowiem nie znajdował się jak dotąd w centrum publicznego zainteresowania zarówno z powodu niewielkiej, oficjalnie wykazywanej przez rodzime placówki, skali zjawiska (1-2,5%) wszystkich udzielonych świadczeń. Po wtóre również dlatego, że w powszechnym przekonaniu polska ochrona zdrowia boryka się z bardziej dotkliwymi problemami dotykającymi szerokiego ogółu pacjentów. Rzeczywistość wygląda jednak nieco bardziej skomplikowanie.
Zakażenia szpitalne związane z udzielaniem świadczeń zdrowotnych stanowią aktualnie jeden z ważniejszych problemów nawet najbardziej rozwiniętych systemów opieki zdrowotnej. Skalę zjawiska szacuje się na 5% do 10% leczonych pacjentów. W polskich warunkach, przyjmując nawet najniższy wskazany poziom zjawiska, oznacza to około 400 tys. zakażeń szpitalnych rocznie. Ich bezpośredni koszt, głównie leczenie i wypłata ewentualnych odszkodowań, w 2011 r. (nowszymi danymi nie dysponuje) według informacji Polskiego Towarzystwa Zakażeń szpitalnych, to kwota rzędu 800 mln zł. Do niej należałoby doliczyć w zasadzie nieznaną kwotę kosztów pośrednich, [...]