Polski system ochrony zdrowia – dwa punkty widzenia – analogiczne wnioski
Łóżek dużo, lekarzy mniej
To swoisty paradoks polskiego systemu ochrony zdrowia, że przy relatywnie niewielkich zasobach finansowych i kadrowych utrzymywana jest względnie duża (663 na 100 000 mieszkańców) liczba łóżek dla hospitalizacji. Wprawdzie znacznie bogatsze Niemcy mają ich ponad 800 na 100 tys. obywateli, ale średnia europejska to jedynie 520 łóżek na 100 tys. mieszkańców. Taki stan rzeczy, oprócz innych powodów, jest w dużej mierze konsekwencją przynajmniej dwóch okoliczności:
- po pierwsze – dotychczasowego niedowładu funkcjonowania ambulatoryjnej opieki specjalistycznej (niska wycena świadczeń, braki kadrowe),
- po drugie – sposób finansowania i wycena świadczeń z jednej strony oraz wymogi NFZ w zakresie zatrudnienia personelu na oddziałach szpitalnych – z drugiej powodowały, że ograniczanie liczby łóżek nie zawsze było racjonalne z punktu widzenia dyrektorów placówek.
Oba raporty podkreślają zgodnie, że struktura udzielanych w polskim systemie ochrony zdrowia świadczeń, w którym blisko połowę (49,5%) kosztów absorbuje hospitalizacja, nie jest właściwa. Głównie dlatego, że generuje wysokie koszty działania. W 2016 r. tylko 13,3% stanowiły nakłady na POZ i jedynie 8,2% na AOS. To wada systemowa polskiej ochrony zdrowia.
Trzeba zauważyć, że, wbrew pozorom, duża liczba łóżek nie oznacza większej dostępności do wielu świadczeń dla pacjentów. Polska, jak podają autorzy raportu OECD, charakteryzuje się jednym z najdłuższych okresów oczekiwania na planową hospitalizację spośród krajów Unii. Sytuację w tym zakresie, w odniesieniu do najbardziej popularnych zabiegów endoplastyki stawu biodrowego i operacji zaćmy, prezentują cytowane powyżej zestawienia.
Niewiele łatwiejszy jest dostęp do szeregu innych świadczeń specjalistycznych, jak choćby z zakresu neurologii czy endokrynologii. Na skutek poprawy wyceny i otwarcia rynku na podmioty prywatne [...]
Komentarze
Strefa wiedzy
701 praktycznych artykułów - 324 ekspertów - 16 kategorii tematycznych




