Model współpracy zabrzańskich kardiologów i gliwickich onkologów doceniony w Europie

W „European Heart Journal” ukazała się przełomowa praca dotycząca chorych kardiologicznych z chorobą nowotworową wymagającą radioterapii. To efekt ponad 10-letniej współpracy specjalistów Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu oraz Narodowego Instytutu Onkologii w Gliwicach.
– Pacjenci z urządzeniami wszczepialnymi, jak stymulatory serca lub kardiowertery-defibrylatory, niejednokrotnie mogą wymagać radioterapii z przyczyn onkologicznych. Obecność rozrusznika często stwarza obawy dotyczące możliwości bezpiecznego prowadzenia radioterapii – mówi prof. dr hab. n. med. Mateusz Tajstra ze Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu, współinicjator projektu.
Współpraca zabrzańskich kardiologów i gliwickich onkologów stanowiła pierwszy tak duży program kardioonkologiczny w Polsce. W jego ramach każdy pacjent z wszczepionym urządzeniem odbywa konsultacje z kardiologiem przed, w trakcie i po radioterapii. W razie konieczności kardiolog jest obecny również podczas sesji radioterapii. Już ponad 400 chorych z wszczepionym urządzeniem bezpiecznie przeszło leczenie onkologiczne.
– To publikacja, która ma znaczenie nie tylko naukowe, ale przede wszystkim praktyczne. Pokazuje, że dzięki ścisłej współpracy onkologów i kardiologów możemy skutecznie oraz bezpiecznie leczyć pacjentów wymagających specjalistycznej opieki jednocześnie w obu tych obszarach. Cieszy nas, że doświadczenia wypracowane w Gliwicach i Zabrzu zostały dostrzeżone przez międzynarodowe środowisko naukowe i mogą stać się wzorem dla innych ośrodków w Europie – podkreśla dr hab. n. med. Sławomir Blamek, prof. NIO-PIB, dyrektor Narodowego Instytutu Onkologii w Gliwicach.
Samo posiadanie urządzenia nie jest przeciwwskazaniem do radioterapii
Wyniki opublikowane w „European Heart Journal”, jednym z najważniejszych kardiologicznych czasopism naukowych na świecie, wskazują, że radioterapia (głównie fotonoterapia) prowadzona zgodnie z aktualnymi protokołami jest bezpieczna dla rozruszników i kardiowerterów, zarówno w obserwacji wczesnej, jak i – co pokazano po raz pierwszy – długoterminowej. Powikłania ze strony urządzeń były rzadkie. Rokowanie pacjentów zależało natomiast przede wszystkim od samej choroby nowotworowej, a nie od ryzyka dla urządzenia związanego z radioterapią. Dane wskazują, że samo posiadanie urządzenia nie jest przeciwwskazaniem do radioterapii. Ponadto radioterapia ma znikomy wpływ na długoterminowe działanie wszczepionych stymulatorów i kardiowerterów-defibrylatorów. Co istotne, u żadnego pacjenta nie odstąpiono od radioterapii jedynie z powodu wszczepionego urządzenia.
Artykuł „Cardiac implantable electronic devices and radiation therapy: long-term outcomes” przeczytasz tutaj.
Źródło: Narodowy Instytut Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – Państwowy Instytut Badawczy – Oddział w Gliwicach
Czytaj także: Dwie nowoczesne pracownie kardiologiczne w Zakopanem
Komentarze
Strefa wiedzy
741 praktycznych artykułów - 324 ekspertów - 16 kategorii tematycznych



