Szpitale „covidowe” już są – i co dalej?
Podstawowa funkcja szpitala „covidowego” – wady i zalety stanu istniejącego
Wirus SARS-CoV-2 został zakwalifikowany do 3. grupy ryzyka mikrobiologicznego, tzw. BSL-3.
Zwracam tu uwagę, że ta informacja powinna być ogólnodostępna, ale takową nie jest. Oznacza to, że szpital przeznaczony dla pacjentów zakażonych wirusem COVID-19 jest de facto szpitalem zakaźnym.
Po przyjęciu tego punktu widzenia staje się oczywiste, że rozwiązanie w postaci wyodrębnionego oddziału zakaźnego ze szpitala istniejącego (ad p. 1) jest rozwiązaniem najgorszym z możliwych i nie powinno w ogóle mieć miejsca, gdyż naraża pozostałych pacjentów tego szpitala oraz współpracujący personel na ryzyko kontaktu z pacjentami zakażonymi. Wyodrębnia się co prawda oddział, ale wszystkie pozostałe działy szpitala – diagnostyka, działy zabiegowe – pozostają wspólne, tak jak komunikacja pozioma i pionowa.
Znacznie lepszym rozwiązaniem jest przeznaczenie całego szpitala, zwykle średniej wielkości (do ok. 100 łóżek), na szpital zakaźny (ad p. 2), z zapewnieniem jednak odpowiedniego zaplecza diagnostyczno-zabiegowego. Takie rozwiązanie niestety często nie ma miejsca, gdyż z reguły te niewielkie szpitale nie miały ani zaplecza funkcjonalnego odpowiedniego dla tego typu pacjentów, ani odpowiedniej liczby łóżek intensywnego nadzoru, aparatury oraz przeszkolonego personelu (np. szpital w Wieruszowie – zgodnie z udzielonym przez dyrektorkę szpitala 18 października 2020 roku w TVN 24 wywiadem – nie posiada wymaganych respiratorów i anestezjologa).
Niektóre szpitale posiadały całkowicie odmienną specjalizację i nie nadawały się do [...]
Komentarze
Strefa wiedzy
712 praktycznych artykułów - 324 ekspertów - 16 kategorii tematycznych




