Czy sieć się rwie?
System reaguje
Oczywiście, w zaistniałej sytuacji system musiał zareagować. Pierwszym, najbardziej oczywistym symptomem niefunkcjonalności zmiany systemowej było dość powszechnie sygnalizowane zjawisko pogarszania się sytuacji finansowej placówek. Tego typu narzekania, mimo że w pełni uzasadnione, w ochronie zdrowia są normą. Być może nie robiłyby szczególnego wrażenia, gdyby nie towarzyszące im okoliczności zmniejszania liczby łóżek na oddziałach, zamykania całych oddziałów (np. 3 oddziałów położniczych w województwie opolskim) czy nawet całych szpitali. Skalę nasilającego się zjawiska obrazują dane urzędów wojewódzkich dotyczące wyrejestrowywanych łóżek. W ostatnim półroczu 2019 r. ich liczba w województwie dolnośląskim zmniejszyła się o 1356, w górnośląskim o 840, lubelskim: 894, małopolskim: 825, podkarpackim: 406, a opolskim o 190 łóżek. Doszło bowiem dodatkowo do wyjątkowo niekorzystnej koincydencji zdarzeń. Wraz ze zmianami zasad finansowania szpitali pielęgniarki i położne uzyskały znaczne podwyżki płac, a także wprowadzono obowiązkowe normy ich zatrudnienia zależne od typu oddziału, na którym opiekują się pacjentami. Weszły również w życie nowe stawki wynagradzania lekarzy specjalistów. W przypadku lekarzy możliwość uzyskania wyższego wynagrodzenia została uzależniona od rezygnacji z pracy w innych placówkach posiadających umowę z NFZ, co skutecznie ograniczyło ich mobilność zawodową. I to w sytuacji dramatycznego niedoboru specjalistów oraz niskiej dostępności świadczeń. Negatywnymi konsekwencjami wprowadzonych rozwiązań zostały dotknięte szczególnie mniejsze szpitale powiatowe, w których lekarze ci uzupełniali braki kadrowe na oddziałach i dyżurach. Stojąc przed koniecznością wyboru podstawowego miejsca zatrudnienia, wybierali szpitale w dużych ośrodkach miejskich i akademickich. Personel medyczny stał się nie tylko relatywnie mniej dostępny, ale także znacznie [...]
Komentarze
Strefa wiedzy
701 praktycznych artykułów - 324 ekspertów - 16 kategorii tematycznych




