NeoNutraCalc – od potrzeby przy łóżku pacjenta do projektu wyrobu medycznego

NeoNutraCalc pozwala zestawiać żywienie pozajelitowe i enteralne w jednym procesie oraz obserwować, jak zmienia się całkowita podaż w kolejnych dniach leczenia. System obejmuje również dokumentację wzrastania – dane dotyczące masy ciała, długości i obwodu głowy mogą być przedstawiane na siatkach centylowych Fenton 2025 oraz WHO 2006, zależnie od tego, czy pacjentem jest noworodek urodzony przedwcześnie, czy donoszony.
Żywienie, szczególnie wcześniaka lub noworodka wymagającego intensywnej terapii, to obszar, w którym decyzje kliniczne łączą się z dużą liczbą obliczeń i czynności dokumentacyjnych. Lekarz określa podaż płynów, energii, węglowodanów, białka, tłuszczów, makro- i mikroelementów, a następnie na tej podstawie trzeba przygotować receptę i zlecenia. Ważnym elementem leczenia żywieniowego jest także jego dokumentacja, ocena wzrastania, a finalnie – po zakończeniu leczenia – rozliczenie z płatnikiem.
W praktyce to wiele powtarzalnych czynności, które same w sobie nie są decyzją medyczną. NeoNutraCalc powstał z obserwacji codziennej pracy. Nie zaczynał jako pomysł na produkt ani jako projekt biznesowy. Jestem neonatologiem i pierwsze rozwiązanie – arkusz kalkulacyjny – stworzyłem dla siebie. Pierwsze wersje powstawały wieczorami po dyżurach, czasem dopisywałem funkcję, bo akurat tego dnia przy konkretnym pacjencie czegoś zabrakło. Chciałem po prostu mniej czasu przy łóżku pacjenta poświęcać na ręczne liczenie i przepisywanie tych samych wartości. Z czasem arkusz stał się narzędziem oddziału, pojawiały się kolejne potrzeby, a wraz z nimi kolejne funkcje.
Projekt rozwijałem w pojedynkę: jestem lekarzem praktykiem, od kilkunastu lat pracującym w oddziale intensywnej terapii noworodka, autorem koncepcji, programistą i osobą odpowiedzialną za testowanie kolejnych wersji. To raczej nietypowy sposób powstawania oprogramowania medycznego, ale dzięki temu każda funkcja wyrastała z konkretnej sytuacji klinicznej. Ma to też oczywiste ograniczenia. Dzisiaj widzę to znacznie wyraźniej niż na początku. Jedna osoba nie jest w stanie być równocześnie specjalistą od medycyny, informatyki, regulacji prawnych, wdrożeń i organizacji szpitala.
Funkcjonalności systemu i potencjał uporządkowanych danych
Najbardziej rozbudowaną częścią NeoNutraCalc jest moduł żywienia pozajelitowego. System nie decyduje za lekarza – przelicza to, co lekarz już ustalił, ograniczając liczbę ręcznych przeliczeń i wielokrotnego przepisywania tych samych danych, przy zachowaniu czytelnego zapisu tego, co zostało zlecone. Drugim ważnym elementem jest moduł oceny podaży enteralnej. Sama informacja o objętości mleka matki czy mieszanki mlecznej nie opisuje w pełni żywienia noworodka – istotne są też podaż energii, białka, soli mineralnych i innych składników, które trzeba wyliczyć. System wykonuje te obliczenia i przedstawia wynik w uporządkowanej formie.
NeoNutraCalc pozwala zestawiać żywienie pozajelitowe i enteralne w jednym procesie oraz obserwować, jak zmienia się całkowita podaż w kolejnych dniach leczenia. System obejmuje również dokumentację wzrastania – dane dotyczące masy ciała, długości i obwodu głowy mogą być przedstawiane na siatkach centylowych Fenton 2025 oraz WHO 2006, zależnie od tego, czy pacjentem jest noworodek urodzony przedwcześnie, czy donoszony.
Kolejną częścią jest dokumentacja potrzebna do rozliczeń z Narodowym Funduszem Zdrowia. To element mniej widoczny z perspektywy samego leczenia, ale bardzo ważny organizacyjnie. Jeżeli dane zostały już wprowadzone podczas prowadzenia pacjenta, nie ma powodu, aby lekarz lub inny pracownik ponownie przepisywał je do kolejnych formularzy. Jednym z głównych założeń NeoNutraCalc jest więc zasada: dane wprowadzamy raz, a później wykorzystujemy je wszędzie tam, gdzie są potrzebne.
Ograniczenie pracy z dokumentacją jest dziś jednym z najważniejszych celów projektu. Nie zakładam, że oprogramowanie ma zastąpić lekarza ani że każda czynność dzięki niemu będzie trwała krócej. Czasami dokładne, ustrukturyzowane wprowadzenie danych wymaga nawet kilku dodatkowych chwil. Zysk pojawia się później: w dokumentacji, możliwości odtworzenia przebiegu żywienia, przygotowaniu zestawień i unikaniu wielokrotnego przepisywania tych samych informacji.
Informacje medyczne bardzo często kończą jako tekst w dokumentacji, wydruk, skan lub plik, z którego trudno wydobyć dane do szerszej analizy. W NeoNutraCalc dane dotyczące żywienia i wzrastania są zapisywane w sposób ustrukturyzowany. Dzisiaj jest to potrzebne przede wszystkim do działania samego systemu i tworzenia dokumentacji. W przyszłości może jednak stworzyć podstawę do analiz naukowych – nie oznacza to, że NeoNutraCalc jest obecnie narzędziem badawczym, ale że po spełnieniu odpowiednich wymagań metodologicznych, etycznych i prawnych będzie można badać przebieg żywienia, wzrastania i zależności pomiędzy elementami terapii.
Wyzwania regulacyjne i zewnętrzne uznanie dla projektu
Rozwój projektu zderzył się jednak z rzeczywistością regulacyjną. NeoNutraCalc nie jest obecnie używany na oddziale, również w ośrodku, w którym pracuję. Wykorzystanie rozwiązania zostało ograniczone przez wymagania dotyczące oprogramowania medycznego i konieczność uporządkowania projektu zgodnie z europejskim rozporządzeniem MDR. Dla projektu rozwijanego samodzielnie był to zupełnie nowy etap. Sam fakt, że program działa, przestaje wystarczać. Musiałem nauczyć się od podstaw, czym w praktyce jest zarządzanie ryzykiem w wyrobach medycznych, jak prowadzić dokumentację techniczną zgodną z wymaganiami, jak walidować działanie systemu i kontrolować każdą zmianę tak, żeby dało się wykazać, w jaki sposób została zaprojektowana i sprawdzona. NeoNutraCalc powstawał obok pracy klinicznej, dyżurów i normalnego życia. Napisanie programu było jednym projektem – przygotowanie go do funkcjonowania jako wyrób medyczny okazało się drugim, chyba nawet większym. Dzisiaj coraz większa część pracy nad systemem dotyczy właśnie dokumentacji, walidacji, bezpieczeństwa i wymagań MDR.
Ważnym wydarzeniem w rozwoju NeoNutraCalc jest tegoroczne zakwalifikowanie projektu do TOP10 konkursu MCSC Hospital Leadership Innovation, którego finał odbył się w październiku. Dla mnie to szczególne wyróżnienie i docenienie wieloletniej pracy przez zewnętrzne jury. Przez lata rozwijałem rozwiązanie przede wszystkim na podstawie własnych doświadczeń klinicznych i potrzeb dostrzeganych przy łóżku pacjenta. Ocena osób spoza tego codziennego otoczenia daje mi poczucie, że problem, którym się zajmuję i proponowany sposób jego rozwiązania są dostrzegane także z szerszej perspektywy. Już sama obecność w TOP10 jest dla mnie ważnym momentem: projekt rozwijany przez lekarza obok pracy klinicznej otrzymał zewnętrzne uznanie.
Od autorskiego projektu do wdrożenia na oddziale
I właśnie tutaj zaczynają się moje marzenia związane z NeoNutraCalc. Pierwszym marzeniem jest znalezienie partnera. Przez wiele lat mogłem rozwijać NeoNutraCalc sam, ale na obecnym etapie nie uważam już tego za najlepszą opcję. Potrzebuję pomocy i współpracy z osobami mającymi doświadczenie w regulacjach dotyczących wyrobów medycznych oraz we wdrażaniu systemów w szpitalach. Ja znam problem kliniczny, znam realia pracy przy łóżku noworodka i wiem, jaką część tej pracy próbuję uporządkować. Kolejny etap powinien połączyć tę wiedzę z kompetencjami osób, które potrafią bezpiecznie przeprowadzić rozwiązanie przez wymagania prawne i rzeczywistość wdrożenia. Kolejnym krokiem, na którym szczególnie mi zależy, jest pilotaż. Chciałbym zobaczyć, czy moja wizja rzeczywiście odpowiada potrzebom innych użytkowników. Dopiero wtedy NeoNutraCalc naprawdę przestanie być wyłącznie moim projektem – zostanie skonfrontowany z doświadczeniem innych użytkowników, zweryfikowany w praktyce i zacznie żyć własnym życiem na oddziale. Dopóki jestem jednocześnie autorem i główną osobą oceniającą system, łatwo pomylić własne przyzwyczajenia z potrzebą uniwersalną. Dopiero praca innych lekarzy pokaże, które rozwiązania są naprawdę użyteczne, które trzeba uprościć lub zmienić, a z których być może należy zrezygnować. Chciałbym móc odpowiedzieć na pytania, czy NeoNutraCalc pozwala oszczędzić czas pracy lekarzy, wpływa na bezpieczeństwo pacjenta i podnosi jakość dokumentacji medycznej. Docelowo chciałbym doprowadzić do wdrożenia systemu do codziennej pracy, tak aby NeoNutraCalc wreszcie wyszedł z mojego biurka i komputera na oddział. Chciałbym, aby zaczął służyć tam, gdzie od początku miał swoje miejsce: przy łóżku pacjenta. Pacjentowi – poprzez uporządkowanie procesu żywienia i jego dokumentacji. Lekarzowi – poprzez ograniczenie powtarzalnego liczenia i przepisywania. Szpitalowi – poprzez spójną dokumentację, możliwość wykorzystania raz zgromadzonych danych i lepsze przygotowanie informacji potrzebnych w codziennym funkcjonowaniu.
Najważniejsza idea pozostaje jednak taka sama jak na początku. Technologia w medycynie ma największy sens wtedy, gdy nie próbuje zastępować lekarza tam, gdzie potrzebna jest jego decyzja, ale przejmuje to, co powtarzalne, policzalne i dokumentacyjne. Jeśli dzięki temu choć część czasu można oddać z powrotem pacjentowi, to właśnie taki kierunek rozwoju technologii medycznych wydaje mi się najbardziej wartościowy.
lek. Marcin Kalisiak
Czytaj także: Przyszłość to maksymalne wykorzystanie danych medycznych. Rozmowa z Rafałem Czubikiem
Komentarze
Strefa wiedzy
771 praktycznych artykułów - 324 ekspertów - 16 kategorii tematycznych



