Polska RobotLova, czyli inwazja robotów
Ale, jeśli daliśmy robotom dostęp do inteligencji, musimy im dać też prawo. AI ID, czyli tworzenie relacji odpowiedzialności poprzez identyfikację, będzie jednym z kluczowych elementów każdej procedury. Usługa medyczna to proces i AI powinna odegrać bardzo ważną rolę – od zapobiegania, przez diagnozę, terapię, rehabilitację, aż po opiekę domową – tworząc spójny system gromadzenia, nadzoru i analizy naszych danych, a tym samym integrując nasze życie z globalnym systemem wspólnoty danych (6).
W którą stronę? Z kim? Którędy i po co?
Dlaczego roboty w chirurgii? W Polsce dramatycznie brakuje młodych chirurgów. Jeśli nie zmienimy warunków pracy i płacy, ten trend się pogłębi. W chirurgii ogólnej – fundamentach systemu zdrowia – mamy niedobory kadr, a oddziały są zamykane. Mimo że mamy wybitnych specjalistów w dziedzinach wysokospecjalistycznych, to w chirurgii powszechnej (przepraszam za ten skrót myślowy) – usuwanie wyrostków robaczkowych, operacje przepuklin, urazów, leczenie nowotworów – sytuacja staje się krytyczna.
Jeśli nie stworzymy z chirurgii atrakcyjnego zawodu – dzięki technologii, robotom, AI – będzie naprawdę źle. Chirurgia potrzebuje wsparcia technologicznego: automatyzacji dokumentacji, wspomagania decyzji na podstawie danych medycznych, ale przede wszystkim nowoczesnych narzędzi mechatronicznych i robotycznych. Roboty mogą odciążyć personel od rutynowych zadań oraz wspomóc precyzję i skuteczność interwencji.
Roboty są potrzebne także w prostych zabiegach, o ile koszty użytkowe spadną, ale przede wszystkim w bardzo trudnych, precyzyjnych operacjach. Ich potencjał jest ogromny.
Ale sala operacyjna to nie jedyne pole akcji. Roboty powinny także wspierać cały proces szpitalny: transport materiałów, przygotowanie leków, logistyka, dezynfekcja i wsparcie pielęgniarskie. To zmniejszy obciążenie kadr, które są coraz trudniejsze do utrzymania.
Ile robotów powinniśmy mieć w Polsce? Już w 2015 r., na podstawie międzynarodowych danych, zaproponowaliśmy z moją doktorantką, by w Polsce dążyć do poziomu 1 systemu robotowego na 1,2 mln mieszkańców. Oznacza to docelowo ok. 35-40 robotów chirurgicznych dla całego kraju (7). Dziś wiemy, że liczba już jest wyższa, ale to nie liczba powinna być kluczowa, lecz efektywność i wartość dla pacjenta.
Obecnie polskie ośrodki wykonują nawet 600-800 zabiegów rocznie na jeden system, co oznacza bardzo dobre wskaźniki wykorzystania. Wciąż jednak potencjał robotyki chirurgicznej jest w Polsce w dużej mierze niewykorzystany.
Warto też zwrócić uwagę na kontekst globalny. Tylko 10% potencjalnych operacji na świecie wykonuje się z użyciem robotów, co wskazuje na ogromny niewykorzystany potencjał. Pojawienie się robotów chińskich, indyjskich i japońskich (Toumai, Hinotori, Mantra) wprowadza większą konkurencję cenową i wymusza rozwój usług.
Dlaczego Chiny?
Chiny w ostatnich latach stały się jednym z globalnych liderów w dziedzinie robotyki chirurgicznej. Intensywny rozwój tego sektora jest efektem synergicznego działania polityki państwowej, presji demograficznej, ambicji technologicznych oraz dążenia do uniezależnienia się od dominujących na rynku zachodnich producentów.
W 2015 r. przez miesiąc miałem praktykantkę z Hong Kongu w ramach The International Association for the Exchange of Students for Technical Experience (IAESTE) i poprosiłem, by napisała przegląd stanu tej dziedziny w Chinach. Pełny artykuł można znaleźć na portalu Międzynarodowego Stowarzyszenia na rzecz Robotyki Medycznej (8). Przypominam, że w 2015 r. byliśmy 6 lat po eksperymentach na zwierzętach i 5 lat od pierwszych modelowych teleoperacji. W tym czasie w Chinach w zakresie robotów operujących tkanki miękkie nic się na pozór nie działo. Co prawda pierwszy kliniczny system robotowy w Chinach powstał w oparciu o przemysłowego robota PUMA 260 w 1997 r. – podobnie jak w USA i Europie w tym samym czasie. Ale w 2015 r. rząd Chińskiej Republiki Ludowej ogłosił strategię „Made in China 2025”, której celem było przekształcenie modelu gospodarczego z niskokosztowego montażu w system oparty na innowacjach. Robotyka medyczna została w tym programie wskazana jako jeden z dziesięciu sektorów strategicznych. Wprowadzono szerokie wsparcie finansowe: fundusze publiczne, inkubatory, dostęp do kapitału wysokiego ryzyka (VC), a także preferencyjne warunki dla parków technologicznych.
Chiny są światowym liderem w implementacji sieci 5G, co stwarza nowe możliwości w zakresie zdalnego operowania (Remote Robot-Assisted Surgery, R-RAS). Dlatego dzisiaj to światowy lider w teleoperacjach. Dominacja systemu da Vinci (Intuitive Surgical) na globalnym rynku przez ponad dwie dekady wiązała się z wysokimi kosztami i ograniczeniami eksportowymi. Odpowiedzią Chin było opracowanie alternatywnych, tańszych rozwiązań. System Toumai, produkowany przez MicroPort, według danych rynkowych kosztuje nawet o 40% mniej niż da Vinci i oferuje lokalny serwis oraz krótszy czas dostaw. Można to było zrobić, bo bariera patentowa, którą zręcznie budowała firma IS, zaczęła znikać. Krytyczne patenty zaczęły wygasać w latach 2014-2016, co umożliwiło pojawienie się na rynku konkurencyjnych rozwiązań – zarówno „klonów” systemu da Vinci, jak i autorskich konstrukcji inspirowanych jego architekturą.
Rozwój robotyki chirurgicznej w Chinach jest efektem długofalowej, spójnej polityki przemysłowej oraz odpowiedzią na realne potrzeby systemu ochrony zdrowia. Inwestycje w infrastrukturę, wsparcie sektora prywatnego, intensywny rozwój technologii AI oraz dostępność kapitału umożliwiły Chinom nie tylko nadrobienie dystansu technologicznego wobec Zachodu, ale również ekspansję na rynki zagraniczne. Wzrost konkurencyjności cenowej oraz jakość nowych systemów robotowych pochodzących z Chin zmienią scenę robotyki medycznej.
Roboty po polsku
Robotyka medyczna w Polsce rozwija się od ponad 25 lat. Szczególną rolę odegrała w niej działalność Fundacji Rozwoju Kardiochirurgii im. prof. Zbigniewa Religi w Zabrzu. Istotnym katalizatorem kultury innowacyjności w tej dziedzinie są coroczne konferencje „Roboty Medyczne” oraz działania Międzynarodowego Stowarzyszenia na rzecz Robotyki Medycznej (ISMR), którego działalność naukowo-edukacyjna skupia się na rozwoju systemów robotowych w medycynie oraz na promocji publikacji naukowych poprzez czasopismo Medical Robotics Reports.
Historia robotyki medycznej w Polsce to opowieść o wielu niewykorzystanych szansach – od pierwszych klinicznych prób z systemami AESOP, ZEUS i da Vinci, przez niewdrożone propozycje współpracy, jak ta prof. Witkiewicza z Wrocławia, aż po kolejne niespełnione obietnice stworzenia narodowego programu rozwoju robotyki medycznej. Mimo ogłoszenia przez ówczesnego wicepremiera M. Morawieckiego strategii rozwoju robotyki, projekt „Polski Flagowy Robot Medyczny” (opracowany w ramach klastra MedSilesia) nie został chyba nawet doczytany do końca.

Zespół Fundacji Rozwoju Kardiochirurgii rozwijał innowacyjne prototypy z rodziny Robin Heart, które wykazywały potencjał wdrożeniowy na poziomie funkcjonalnym i systemowym. Niestety, brak strategicznego wsparcia oraz niewystarczające zainteresowanie inwestorów uniemożliwiły nam ich pełną komercjalizację.
W Polsce brakuje jasno sformułowanej strategii dotyczącej implementacji i integracji robotyki chirurgicznej w systemie ochrony zdrowia. Lub szerzej – robotyki medycznej w ogóle. Zakupy zagranicznych systemów obnażyły deficyty w zakresie planowania kadr medycznych zdolnych do obsługi robotów, stworzenia zaplecza szkoleniowego czy wdrożenia standardów interoperacyjnych i refundacyjnych. Refundacja goni za potrzebami pacjentów i słusznymi ambicjami lekarzy, by dostarczać usługi na najwyższym poziomie. Interoperacyjne standardy techniczne to zestaw uzgodnionych zasad, protokołów i formatów danych, które pozwalają różnym systemom, np. robotom chirurgicznym, urządzeniom medycznym, oprogramowaniu szpitalnemu, współdziałać ze sobą bez zakłóceń. W praktyce oznaczałoby to, że robot chirurgiczny może współpracować np. z systemem szpitalnym PACS (system obrazowania medycznego), elektroniczną dokumentacją pacjenta (EDM) albo systemem zarządzania blokiem operacyjnym. Taki szpitalny Internet Rzeczy to kolejny etap cyfryzacji z robotyzacją w medycynie, konieczny dla rozwoju takich nowoczesnych narzędzi jak AI, które potrzebują dostępu do zintegrowanych danych z różnych źródeł. Jestem przekonany, że jeśli rozważymy stosowanie wielu różnych robotów w diagnostyce, transporcie, sprzątaniu itd., to taki system umożliwiający koordynację i współdziałanie robotów między sobą oraz robotów z ludźmi jest niezbędny. Brak takich standardów może oznaczać, że nowy robot nie „dogada się” z resztą infrastruktury szpitalnej – a więc będzie niewykorzystany lub ograniczony funkcjonalnie. Ale to jest przyszłość, choć bliższa, niż nam się dzisiaj wydaje (9).
Z zasady kraje, które posiadają lokalne zespoły badawcze z doświadczeniem w konstrukcji robotów chirurgicznych, dysponują przewagą wdrożeniową w zakresie adaptacji nowoczesnych technologii medycznych.
Robotyka chirurgiczna w Polsce znajduje się w punkcie zwrotnym. Z jednej strony, rosnące zapotrzebowanie na procedury małoinwazyjne oraz niedobór kadry chirurgicznej wymuszają modernizację narzędzi operacyjnych. Z drugiej, brak systemowego podejścia i polityki przemysłowej skutkuje utratą szansy na rozwój własnego przemysłu robotowego. Rozwój tej dziedziny wymaga:
- długofalowej strategii państwowej integrującej sektor publiczny i prywatny,
- inwestycji w centra kompetencji i szkolenia operatorów,
- wsparcia dla projektów badawczo-rozwojowych i ich komercjalizacji,
- aktywnej komunikacji społecznej w zakresie celów i korzyści technologicznych.
Technologia sama w sobie nie zmienia świata – robimy to my, poprzez nasze wybory i sposób, w jaki decydujemy się ją wdrażać jako społeczeństwo. Polska miała kompetencje i zaplecze, aby stać się nie tylko konsumentem, ale również producentem zaawansowanych systemów robotowych.
Podsumowanie
Na koniec muszę się wytłumaczyć z tego Słowianina w podtytule pierwszego rozdziału. W technice i robotyce termin master-slave (pan – sługa) określa hierarchię kontrolną między urządzeniami: Master (sterownik) wydaje polecenia, a Slave (podległe urządzenie) wykonuje je. Czyli jest to skrót stosowany powszechnie dla wyjaśnienia podstawy działania telemanipulatora, który rządzi obecnie wśród robotów chirurgicznych. Dziś niektóre firmy i instytucje techniczne odchodzą od tej terminologii (np. stosują primary-secondary, controller-agent) ze względu na skojarzenia z niewolnictwem. Podsumowując, etymologicznie slave pochodzi od słowa Slav (Słowianin), ponieważ w średniowieczu wielu Słowian było zniewalanych, co utrwaliło nazwę etniczną jako określenie pozycji społecznej – niewolnika. Tak to w języku zwycięzców (łacina, angielski) wybrzmiewa i dziś.
Piśmiennictwo
- Jakubiak K. (red.): Raport Chirurgia robotowa 2025. MZdrowie.pl, 2025.
- Raport Upper Finance i Polskiej Federacji Szpitali: Rynek robotyki chirurgicznej w Polsce 2023. Prognoza na lata 2024-2028.
- Krawczyk D., Nawrat Z.: Raport – zdalne sterowanie robotem z rodziny Robin Heart pomiędzy Zabrzem a Dubajem. „Medical Robotics Reports”, 2021/2022, 24-32 (www.medicalrobots.eu).
- Nawrat Z.: Robot chirurgiczny – projekty, prototypy, badania, perspektywy. Rozprawa habitacyjna, Katowice 2011.
- Nawrat Z.: Medical robots and minimally invasive surgery driven by artificial intelligence: MR&MIS AI. [In:] Karcz K., Nawrat Z., Gumbs A.A. (eds.): Artificial intelligence and the perspective of autonomous surgery. Springer, 2024, 3-28.
- Nawrat Z: AI ID… The Day After, czyli o tym, co nam zrobi AI. [In:] Nawrat Z., Czuma P., Szeliga M. (red.): Medyczne zastosowania sztucznej inteligencji. PZWL, 2025, 73-119.
- Kroczek K., Kroczek P., Nawrat Z.: Medical robots in cardiac surgery – application and Perspectives. „Kardiochirurgia i Torakochirurgia Polska”, 2017, 14 (1), 1-5.
- Yuwei Z.: Review of Surgical Robot Development in China. „Medical Robotics Reports”, 2015, 4, 65-68.
- Nawrat Z.: Introduction to AI-driven surgical robots. „Art Int Surg”, 2023, 3, 90-7.
dr hab. n. med. Zbigniew Nawrat
dyrektor kreatywny, Fundacja Rozwoju Kardiochirurgii im. prof. Zbigniewa Religi w Zabrzu; Zakład Biofizyki, Wydział Nauk Medycznych w Zabrzu, Śląski Uniwersytet Medyczny, Katowice; prezydent Międzynarodowego Stowarzyszenia na Rzecz Robotyki Medycznej
Czytaj także: Robotyka w chirurgii – przełom w operacjach małoinwazyjnych
Komentarze
Strefa wiedzy
701 praktycznych artykułów - 324 ekspertów - 16 kategorii tematycznych




