Rekordowe ECMO i przeszczep wątroby uratowały 18-latka - dlaszpitali.pl dlaszpitali.plRekordowe ECMO i przeszczep wątroby uratowały 18-latka - dlaszpitali.pl

Wyszukaj w serwisie

Reklama

Rekordowe ECMO i przeszczep wątroby uratowały 18-latka

opm-dlaszpitali-ecmo
fot. WUM/FB

Lekarze Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego uratowali życie 18-letniego pacjenta z rzadko spotykanym ciężkim zespołem wątrobowo-płucnym. Oprócz przeszczepu wątroby konieczne było zastosowanie pozaustrojowego natleniania krwi aż przez 48 dni.

Danił doznał uszkodzenia wątroby jeszcze we wczesnym dzieciństwie w wyniku wypadku komunikacyjnego. Z czasem rozwinęła się marskość wątroby – bardzo zaawansowana, z dużym nadciśnieniem wrotnym, co niezwykle utrudnia wykonanie transplantacji narządu. Ale było coś jeszcze gorszego: bardzo ciężki zespół wątrobowo-płucny. W wyniku tego powikłania otwierają się połączenia, którymi krew bez wymiany gazowej omija płuca i trafia do serca. W efekcie chory oddycha, ale nie przynosi to odpowiedniego natlenowania organizmu. Jedyną szansą dla takich pacjentów jest przeszczepienie wątrobytłumaczy prof. Michał Grąt, kierownik Kliniki Chirurgii Ogólnej, Transplantacyjnej i Wątroby Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego WUM oraz krajowy konsultant w dziedzinie transplantologii klinicznej.

Jak przebiegał zabieg

Transplantacja miała miejsce 9 stycznia. Narząd pochodził od zmarłego dawcy, a operacja była niezwykle trudna i wykonywana z zastosowaniem ECMO (extracorporeal membrane oxygenation – pozaustrojowego utlenowania krwi). To technika wspomagania krążenia i oddychania, w której krew pacjenta pobierana jest poza organizm, natleniana w specjalnym urządzeniu i ponownie podawana do układu żylnego. W tym przypadku zastosowano ECMO żylno-żylne, którego głównym celem jest zastąpienie funkcji płuc i umożliwienie dotlenienia organizmu, gdy tradycyjna wentylacja mechaniczna okazuje się niewystarczająca. Terapia ECMO była prowadzona przez zespół kardiochirurgów pod kierownictwem prof. Mariusza Kuśmierczyka, kierownika Kliniki Chirurgii Serca, Klatki Piersiowej i Transplantologii UCK WUM i konsultanta krajowego w dziedzinie kardiochirurgii.

Zastosowanie ECMO

18-latek wymagał zastosowania ECMO również przed i po operacji. Było to jedno z najdłużej prowadzonych na świecie wspomagań tego typu u chorego w okresie przed i po transplantacji wątroby. Łącznie Danił pozostawał na żylno-żylnym ECMO przez 48 dni (z 9-dniową przerwą). Zgodnie z najbardziej aktualną literaturą naukową zastosowanie żylno-żylnego ECMO po transplantacji wątroby z powodu ciężkiego zespołu wątrobowo-płucnego opisano zaledwie u 7 dorosłych chorych, z których jedynie 5 przeżyło.

Niestety często bywa tak, że zabieg przeszczepienia na pewien czas pogarsza istniejący zespół wątrobowo-płucny. A na poprawę trzeba czekać nawet do kilku miesięcy. Wiemy, że przeszczepienie wątroby odwróci zespół wątrobowo-płucny, ale nie wiemy kiedy. Gdy Danił był jeszcze nieprzytomny, nie wiedzieliśmy, jak to wszystko się skończy. Jego mama pytała wówczas: „Ile jeszcze? Kiedy zacznie sam oddychać?”. Odpowiadałem, że nie wiem i nikt tego nie wie. Musieliśmy czekać. I doczekaliśmy sięopowiada prof. Grąt.

Naszą największą radością jest to, że widzimy naszego pacjenta w bardzo dobrej formie. A jeszcze pamiętamy go dwa czy trzy miesiące wcześniej, kiedy był na granicy śmierci, a my walczyliśmy, żeby przeciągnąć go na stronę życiadodaje prof. Mariusz Kuśmierczyk.

Interdyscyplinarna opieka okołooperacyjna

Ratunek był możliwy dzięki współpracy wielu zespołów specjalistów.

Poprzez właściwą diagnostykę, odpowiednio zastosowane leczenie, ambulatoryjną opiekę specjalistyczną i rehabilitację zorganizowaną w sposób komplementarny udało nam się zapewnić kompleksową opiekę wynikającą z potrzeb naszego pacjentapodkreśla Marzena Kowalczyk, p.o. dyrektora UCK WUM.

Stałe monitorowanie stanu pacjenta odbywało się na Oddziale Intensywnej Terapii Chirurgicznej CSK UCK WUM pod nadzorem dr. hab. Wojciecha Figla, przy wsparciu kardiologicznym I Kliniki Kardiologii UCK WUM pod kierownictwem prof. Marcina Grabowskiego. Następnie chory był leczony na oddziale hepatologii prowadzonym przez prof. Joannę Raszeję-Wyszomirską. Nad pacjentem czuwał zespół pielęgniarski OITCH, Kliniki Chirurgii Ogólnej, Transplantacyjnej i Wątroby oraz Kliniki Hepatologii, Transplantologii i Chorób Wewnętrznych.

Można śmiało powiedzieć, że właściwie nie było powikłania w sensie anestezjologicznym, którego Danił by nie przerobił i nie przeżył, z jednym na szczęście wyjątkiem – nie miał żadnych powikłań neurologicznych. To sprawiło, że jest dzisiaj z nami. Dla mnie jako anestezjologa było to olbrzymie wyzwanie, ale i olbrzymia satysfakcjamówi dr hab. Wojciech Figiel.

Źródło: Warszawski Uniwersytet Medyczny, naukawpolsce.pl

Czytaj także: Pacjenci stracą dostęp do wyrobów medycznych ratujących życie?

Komentarze

Reklama

Strefa wiedzy

701 praktycznych artykułów - 324 ekspertów - 16 kategorii tematycznych

Reklama
Reklama
Poznaj nasze serwisy