Łódź: Nowatorski zabieg mastektomii z wykorzystaniem techniki laparoskopowej
Zdaniem prof. Pluty, nową, oszczędzającą technikę można zastosować nie tylko u większości pacjentek, które planują poddanie się zabiegowi profilaktycznej mastektomii, ale także u wielu tych, które muszą poddać się zabiegowi z powodu już stwierdzonego raka. W jego opinii laparoskopia pozwoli na ograniczenie powikłań, które obecnie – ze względu na rozległość cięcia i rozmiar ciała obcego, jakim jest implant, są częste; chodzi przede wszystkim o trudne gojenie się ran na styku z implantem.
– Tu cięcie jest nie tylko niewielkie, ale też odsunięte od implantu, dlatego mamy nadzieję, że powikłania będą mniejsze. Moim marzeniem jest także możliwość zachowania unerwienia i tego, by pacjentka nie traciła nie tylko swojego piękna, ale również czucia. Są już kamery, które pozwalają wizualizować nerwy i chcielibyśmy, aby taka kamera była produkowana w Polsce. Szukamy wsparcia technologicznego – podkreślił.
Jako pierwsza nową metodą zoperowana została 26-letnia Natalia Walusińska ze Zduńskiej Woli. Po tygodniu od zabiegu pacjentka czuje się świetnie. Podczas spotkania z mediami zachęcała wszystkie kobiety, które miały w rodzinie przypadki raka piersi i jajnika, do wykonania badań genetycznych.
Pani Natalia razem z siostrą poddały się takim badaniom trzy lata temu, ponieważ zarówno ich babcia, jak i mama chorowały na nowotwór. Okazało się, że pechowa mutacja genów dotyczy tylko jednej z sióstr.
– Przez dwa lata badałam się, chodziłam od lekarza do lekarza. Dwóch odmówiło mi wykonania mastektomii i dopiero prof. Pluta zdecydował, że ją przeprowadzi. Nowa metoda to było duże ryzyko, ale było warto, bo cięcia są niewielkie i wszystko to wygląda pięknie, nawet lepiej niż wcześniej – dodała.
Pacjentka wyjaśniła, że jej mama od 10 lat walczy z nowotworem piersi i jajnika. – To bardzo trudna droga, nie chciałam przechodzić tego, co ona. Przed zabiegiem bardzo się denerwowaliśmy – ja i rodzina. A po jestem szczęśliwa – mówiła.
Kontrowersje wokół zabiegu profilaktycznej mastektomii rozwiewa prof. Zadrożny.
– Jest ogromny postęp w dziedzinie badań genetycznych i o ile kiedyś mieliśmy jeszcze wątpliwości, czy u wszystkich pacjentek proponować mastektomie profilaktyczne czy obserwację, to teraz jednak widzimy, że uniknięcie choroby jest lepsze dla kobiet, bo jest mniej obciążające dla organizmu. Nosicielkami zmutowanego genu jest ok. 10 proc. wszystkich kobiet z rakiem piersi. To dość duża grupa, biorąc pod uwagę, że jest to zwykle nowotwór złośliwy – powiedział.
Źródło: PAP Nauka w Polsce/ autorka: Agnieszka Grzelak-Michałowska
Komentarze
Strefa wiedzy
702 praktycznych artykułów - 324 ekspertów - 16 kategorii tematycznych




