COVID-19 – wirus weryfikujący

Wydaje się, że zarówno doświadczenia własne, jak i innych krajów powinny dać asumpt do przemyśleń nad wieloma koniecznymi zmianami w rodzimym systemie opieki zdrowotnej. Jedną z nich powinno być ponowne zdefiniowanie roli i miejsca jednostek prywatnego sektora opieki medycznej na rynku usług medycznych.
Chyba dla nikogo już obecnie nie podlega wątpliwości fakt, że epidemia koronawirusa COVID-19 w sposób bezwzględny uwidoczniła słabości systemów zdrowotnych praktycznie wszystkich państw, które zostały nią dotknięte. Z ogromnymi problemami borykają się gospodarki znacznie od nas bogatsze, ale również takie, w których systemy opieki zdrowotnej funkcjonują na zasadach analogicznych lub podobnych jak u nas, opartych głównie o placówki finansowane z publicznych środków (np. Włochy, Hiszpania czy Niemcy). Trudności mają również te działające na zupełnie odmiennych fundamentach, choćby funkcjonująca praktycznie prawie całkowicie w oparciu o prywatne placówki lecznicze i środki finansowe służba zdrowia w USA. Wydaje się, że zarówno doświadczenia własne, jak i innych powinny dać asumpt do przemyśleń nad wieloma koniecznymi zmianami w rodzimym systemie opieki zdrowotnej. Jedną z nich, moim zdaniem, powinno być ponowne zredefiniowanie roli i miejsca jednostek prywatnego sektora opieki medycznej na rynku usług medycznych. Przemawiają za tym przynajmniej dwie okoliczności. Zarówno doświadczenia własne, jak i przykłady płynące z praktyki innych państw. Obie przesłanki z pewnością można uznać za kontrowersyjne, poddające się emocjonalnym ocenom i ewentualnym zarzutom o posługiwanie się nieuzasadnionymi uogólnieniami. Mimo to [...]