Polska chirurgia naczyniowa i radiologia zabiegowa na światowym poziomie
Rozmowa z prof. Tomaszem Zubilewiczem, kierownikiem Katedry i Kliniki Chirurgii Naczyń i Angiologii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, oraz prof. Tomaszem Jargiełło, kierownikiem Zakładu Radiologii Zabiegowej i Neuroradiologii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie.
Marta Rokita: Jak wyglądały na przestrzeni lat postępy w chirurgii naczyniowej?

Tomasz Zubilewicz: Chirurgia naczyniowa jest niezmiernie szybko rozwijającą się dyscypliną zabiegową medycyny, której postęp jest związany z intensywnym rozwojem urządzeń pozwalających na przezskórne, małoinwazyjne zabiegi endowaskularne. Pierwszą operację naczyniową wykonał Ambroise Pare, podwiązując w 1546 roku krwawiące naczynie. Dalszy postęp w dziedzinie chirurgii naczyniowej to zasługa takich chirurgów, jak: John Hunter, Astley Cooper, John B. Murphy i Alexis Carrel. Do przodu chirurgię naczyniową pchnęły również dwie rzeczy: heparyna odkryta przez Jaya McLeana i arteriografia dzięki Reynaldowi dos Santosowi. Technikę endowaskularną po raz pierwszy zastosowali w 1964 roku dwaj Amerykanie: Dotter i Judkins. Ogromny krok w chirurgii wewnątrznaczyniowej wykonano pod koniec lat 80., z największym wydarzeniem tego okresu, czyli pierwszą implantacją stentgraftu aortalnego przez rosyjskiego chirurga Volodosa w 1984 roku. Równolegle wprowadzano nowe techniki operacyjne pod postacią angioplastyk tętniczych z użyciem stentów oraz stentgraftów obwodowych. W leczeniu przewlekłego i krytycznego niedokrwienia kończyn dolnych spowodowanego miażdżycą zaczęto intensywnie modernizować różne techniki, tj. angioplastykę balonową tętnic (balony zwykłe, lekowe, tnące) oraz zabiegi mechanicznego udrażniania tętnic przy użyciu aterektomów i trombektomów. Ostatnie 30-lecie to kamień milowy w wewnątrznaczyniowym leczeniu tętniaków aorty brzusznej i piersiowej, które dawniej operowane były z wykorzystaniem otwartych technik chirurgicznych.