Stan polskiej transplantologii w czasie pandemii - dlaszpitali.pl

Stan polskiej transplantologii w czasie pandemii

opm-dlaszpitali-stan-polskiej-transplantologii-w-czasie-pandemii
fot. iStock

W 2021 r. po raz pierwszy w historii polskiej transplantologii, mimo pandemii, przeszczepiliśmy dwieście serc – mówi dr hab. Artur Kamiński. Jego zdaniem niedawne, pierwsze przeszczepienie człowiekowi serca zmodyfikowanej genetycznie świni to wciąż jedynie eksperyment.

PAP: Amerykańscy chirurdzy z Centrum Medycznego Uniwersytetu Maryland w Baltimore jako pierwsi na świecie z powodzeniem przed kilkoma dniami przeszczepili pacjentowi serce genetycznie zmodyfikowanej świni. Była to ostatnia szansa ratowania życia 57-letniego Davida Bennetta, ale czy możemy już mówić o kolejnym przełomie w transplantologii, przybliżającym nas do rozwiązania problemu niedoboru narządów? W październiku 2021 r. chirurdzy w Nowym Jorku przeszczepili człowiekowi nerki świni.

Dr hab. Artur Kamiński, dyrektor Centrum Organizacyjno-Koordynacyjnego ds. Transplantacji Poltransplant: Za wcześnie jeszcze by mówić o przełomie, musimy poczekać na dłuższe obserwacje, z pewnością jednak jest to pewien kierunek. Zwróćmy uwagę, że serce świni transgenicznej przeszczepiono pacjentowi, któremu nie można już było przeszczepić serca pozyskanego od zmarłego dawcy.

PAP: „To była moja ostatnia szansa” – powiedział David Bennett. Czy to znaczy, że sztucznego serca też nie można było u niego podłączyć? To przecież też szansa na przedłużenie życia.

Dr hab. A.K.: Mamy na razie za mało informacji, być może pacjent ten miał wcześniej podłączoną sztuczną komorę serca, doszło jednak do powikłań. Musimy poczekać na publikację naukową, nadal są jedynie szczątkowe doniesienia medialne.

PAP: Badania nad wykorzystaniem w transplantologii narządów zmodyfikowanych świń prowadzone są już od wielu lat. Może przechodzimy od etapu eksperymentu do praktycznych zastosowań?

Dr hab. A.K.: Moim zdaniem jest to wciąż technologia doświadczalna i nadal możemy mówić jedynie o eksperymencie medycznym. O uznanej metodzie leczenia powiemy dopiero wtedy, gdy będzie pierwszych stu czy nawet dwustu pacjentów po tego rodzaju przeszczepach. I będziemy znali dłuższe obserwacje po miesiącu i trzech miesiącach, a jeszcze lepiej po roku lub trzech latach od przeszczepienia narządu zmodyfikowanej genetycznie świni. Nie rozpalajmy zbyt wcześnie nowych nadziei. Na razie jest to jedynie szansa, że będzie to nowa metoda leczenia.

PAP: W kardiologii wiele w ostatnich latach się zmieniło, przybyło nowych metod terapii, chorzy nawet ze skrajną niewydolnością serca mają większe szanse przeżycia niż nawet kilka lat temu.

Dr hab. A.K.: Przykładem jest sztuczna komora serca. Niektórzy pacjenci zakwalifikowani do przeszczepu serca po jej podłączeniu na pewien czas mogą potem żyć z własnym sercem.

PAP: Mięsień serca takiego chorego dzięki dodatkowo podłączonej komorze ulega przynajmniej częściowej regeneracji?

Dr hab. A.K.: Tak, serce może się zregenerować. To nie jest tak, że każdy pacjent, który ma wszczepianą wspomagająca komorę serca, wymaga później zawsze przeszczepu serca. U niektórych pacjentów z niewydolnością serca, np. po zapaleniu mięśnia sercowego, podłączenie komory wspomagającej doprowadza do jego regeneracji. Dopiero gdy to się nie uda, pozostaje jeszcze przeszczep serca.

PAP: Jak długo chory może być podłączony do sztucznej komory serca?

Dr hab. A.K.: Przez wiele miesięcy, wszystko zależy, czy nie dojdzie do powikłań, na przykład jakiejś miejscowej infekcji lub wykrzepiania krwi.

PAP: Jest on w stanie dotrwać do czasu aż znajdzie się dawca serca?

Dr hab. A.K.: Niestety nie zawsze, powodem mogą być właśnie powikłania związane z podłączenia sztucznej komory. Z naszych danych wynika, że od 20 do 30 proc. pacjentów oczekujących na przeszczep serca umiera zanim doczeka się dawcy.

PAP: Pandemia w tym nie pomaga, od pojawienia się wirusa SARS-CoV-2 liczba dawców, a tym samym i przeszczepów w naszym kraju spadła.

Dr hab. A.K.: Tak, ale w przypadku przeszczepów serca możemy mówić o sukcesie. W 2021 r. po raz pierwszy w historii polskiej transplantologii, pomimo ciężkiej sytuacji w służbie zdrowia w związku z pandemią przeszczepiliśmy dwieście serc. Rok wcześniej w 2021 r. było 146 przeszczepów serc.

PAP: W jaki sposób się to udało, mimo pandemii?

Dr hab. A.K.: To sukces zarówno koordynatorów szpitalnych, którzy zgłaszają dawców, jak też tych, którzy opiekują się dawcą i dzięki nim serce nadaje się do tego, żeby można było je pobrać i przeszczepić. Oczywiście jest to też sukces tych, którzy serca przeszczepiają.

PAP: W przypadku innych narządów, takich jak nerka, od dwóch lat mamy jednak spadek liczby przeszczepów.

Dr hab. A.K.: Główną tego przyczyną jest spadek liczby dawców z powodu COVID-19. Zgłaszanych jest ponad 100, nawet około 200 dawców mniej niż przed pandemią. W sumie w 2021 r. przeszczepiono 1274 narządy, a w 2020 r. – 1180.

Czytaj także: Transport pacjenta w obszarze szpitala – dobór odpowiedniego wózka

Komentarze

Sklep

OPM – Ogólnopolski Przegląd Medyczny nr 2/2022

OPM – Ogólnopolski Przegląd Medyczny nr 2/2022

39,00 zł

zawiera 8% VAT, bez kosztów dostawy

Kup teraz
Szpital XXI wieku – aparatura medyczna i wyposażenie

Szpital XXI wieku – aparatura medyczna i wyposażenie

126,00 zł

zawiera 5% VAT, bez kosztów dostawy

Kup teraz
Blok operacyjny XXI wieku – organizacja i funkcjonowanie

Blok operacyjny XXI wieku – organizacja i funkcjonowanie

126,00 zł

zawiera 5% VAT, bez kosztów dostawy

Kup teraz
OPM KATALOG ROCZNY 2022 – Poradnik Inżyniera Klinicznego

OPM KATALOG ROCZNY 2022 – Poradnik Inżyniera Klinicznego

32,00 zł

zawiera 8% VAT, bez kosztów dostawy

Kup teraz

Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Korzystanie z naszych stron internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki dotyczących plików cookies oznacza, że zgadzacie się Państwo na umieszczenie ich w Państwa urządzeniu końcowym. Więcej szczegółów w Polityce prywatności.